"Pierwsze dwa tygodnie wojny były ciche. Żadnych walk, żadnych przemarszów wojsk. Każdy siedział na swoim miejscu i liczył siły, sprawdzał stan wojsk, uzbrajał się w cierpliwość i miecze. [...]"
Przeczytaj o dalszych losach wojny domowej w Waldgrossen.

Ziemie północy

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

wt sie 07, 2018 10:00 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Po wykonanym rzucie odchyliła się do tyłu, wsparta dłońmi, i uśmiechnęła szeroko – i niekoniecznie ładniusio. Rzut na podobnej wyokości sugerował wygraną – i tak się też stało. Zaśmiała się posępnie, kiedy tmarynarz wyrzucił mniej.
– Panowie... Nie umówiliśmy się o co gramy. Następny który ze mną przegra... – zawiesila głos, tocząc wzrokiem po twarzach – idzie obierać za mną marchew na obiad. A jeśłi kto chce wygrać, to rzucamy znów. I kto wygra, ten wybawia poprzedniego przegranego od obierania. A jak przegra – wybawia mnie i zastępuje przy zydlu i koziku, żeby wpsomóc poprzedniego przegranego. Hm? Umowa stoi?
Ilość słów: 114

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

wt sie 07, 2018 10:34 pm  

Narrator

  Marynarze byli co najmniej zszokowani, jednak wtedy ten trzeci najbardziej religijny chwycił jakiś amulet i usiadł przy stole. – Nie godzi się żeby wiedźma oszukiwała tak ludzi, nieczyste moce ci pomagają, pewnikiem z Pierwszym sypia. Gray jak mówiłaś, jeśli wygram Janek jest wolny. Jeśli przegram pomogę ci guślarska kurwo. – wysapał przez zęby po czym zabrał kości do ręki. – Graj dziwko. – wysapał
Spoiler:
Jak zwykle, najpierw ty potem on.
6x6 => 6, 6 => 12

6x6 => 6, 6 => 12
Ilość słów: 86

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

śr sie 08, 2018 1:12 am  

  – Gram kurwa tak samo jak wy... I tak samo nikt mi nie pomaga... – syknęła przez zęby, bo w jednej chwili te matoły przebiły granicę jej tolerancji na bezpodstoawne wyzwiska. Spojrzała wściekle na marynarza, ale więcej na razie nic nie powiedziała. Poleciały kości i – podniosło się napięcie. Remis. A więc jeszcze raz. Losy marchwi ważyły się w tej chwili ostatecznie. Bishrun capnęła kości, gotowa rzucać, ale jeszcze spojrzała po twarzach. Ani krzytyny uśmiechu już w jej oczach nie zobaczyli. – Zobaczymy, jak będzie...
  Kmioty głupie, jak tylko jakieś niepowodzenie, to zaraz baba winna. Pamiętała ostrzeżenia kapitana, ale teraz miała je w zadku – kości stukały o blat i kto wygra, ten – wygra, nieprawdaż. I tak musiała się Bishrun dobrze powstrzyywać, żeby tym wszystkim nie rzucić o ścianę, wkurzona kretyńską tępotą współgraczy.
Ilość słów: 159

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

śr sie 08, 2018 10:27 am  

Narrator

  Wściekły marynarz jeszcze raz przygotował kości, było na jego twarzy widać niemiłosierne wkurzenie. Nawet większe niż na twarzy Bish. Oboje eksplodowali gniewam z taką siłą że dwóch innych marynarzy odsunęło się w lekkim przerażeniu od stołu. Jeden z nich ten który przegrał pierwszy wysapał – Może zostawimy to tak jak jest... Spokojnie we dwóch raz dwa to skończymy... Mieczysław nie denerwuj się tak. – niemniej Mieczysław nie zamierzał odpuścić. Odepchnął tamtego z taką siłą ze zatrzymał się na ścianie. Naprężone muskuły zdawały się być w stanie zgnieść małe kostki w drobny kościany pył. Chwycił je i rzucił na stół.
Spoiler:
Jak zwykle, powodzenia.
6d6 => 5, 3, 2, 4, 2, 4 => 20

6d6 => 6, 4, 6, 5, 3, 2 => 26
Ilość słów: 140

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

czw sie 09, 2018 7:50 am  

  Przy swoim wyniku Bishrun tylko uniosła brwi – wątpiła by tamten rzucił więcej.
  Ale... rzucił więcej. Wtedy brwi dziewczyny zmarszczyły się, a na twarz wyszło napięcie, zagrały mięśnie żuchwy i poruszyły się tatuaże na jej twarzy.
  – Co to ma kurwa być?... – zapytała, ale chyba tych kości albo samą siebie. – Kantowałeś... – podniosła na wściekłego marynarza wściekły wzrok. – KANTOWAŁEŚKURWA? – i przejechała spojrzeniem po pozostałych twarzach. Trudno było powiedzieć, czy Bishrun z takim zaangażowaniem gra, żeby wykonać blef życia o bodaj życiową stawkę, czy faktycznie jest zbulwersowana – ale chyba tym, że przegrala... A może nie umiała przegrywać?
  A może z kolei ej natura potrzebowała draki i przegrywanie było po prostu dobrą okolicznością? Może i planowała zabawić dłużej i pogadać jescze z kapitanem, ale wpieprzenie jej w obieranie pół tony marchwi odjęło jej entuzjazm dla tego statku? Może po prostu czuła się uwięziona i musiała w coś... by tak rzec, pierdolnąć?
  – Widzieliście, jak ciepnął tymi kośćmi? Widzieliście... Coś tam kurwa nie tak było! Wywalaj kieszenie na zewnątrz!– rzuciła do tego, który wygrał, wstając przy tym z szuraniem skrzynki, na której siedizeli przy stoliku.
Ilość słów: 228

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

czw sie 09, 2018 11:03 am  

Narrator

  Mieczysław uśmiechnął się rzekł – Chwała onym iż wysłuchali swojego sługę. – po czym pokazał kieszenie, nie było tam nic poza znaczną liczbą Jaksarskich amuletów. Po czym ten gruchnął – Poważne oskarżenia jak na wiedźmę. – po czym uderzył ją sprawiając ze ta przeleciała razem ze stołem jakieś półtora metra na przeciwległą ścianę. Jego towarzysze wycofali się szybko znikając w trzewiach okrętu. Problemem Bish było to iż nie dość że uderzenie zgruchotało jej krzyż to na dodatek lecący stół rozwalił jej lewą rękę. Wydawało się że chyba coś strzeliło ale nie była pewna.
  Mieczysław tymczasem kontynuował – Może to ty oszukiwałaś, w końcu widzisz przyszłość, a jak ktoś miał amulety twoje plugawe moce nie działają. – prychnął po czym sięgnął w prawo po linę z takielunku – No panowie może ma ktoś ochotę na wiedźmą kurwę. Nie Oni ni obrażą jak jej wybijemy z głowy plugawe obrzędy. – drugą ręką sięgnął za swoją skrzynię wyciągając zza niej sporą nabijaną gwoździami maczugę.
Spoiler:
Pierwsza walka start, opcję są trzy – wygrasz, zostaniesz zgwałcona, zostaniesz zabita, powodzenia!
Ilość słów: 207

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

czw sie 09, 2018 5:34 pm  

  No i fortuna zdechła w najmniej odpowiednim momencie... Ale cóż, taka natura hazardu. Bishrun wygrała już raz konia, przegrała jednego ze swych ludzi, wygrała dwóch innych, a w ogóle to ponoć po pijaku postawiła w grze swoją nogę i prawie ją straciła, tyle że odegrała się z nawiązką, bilans kończąc na odzyskanej nodze (lewej) i to z dwoma ankletami. Tak czy siak – przegrywanie było niedobre (dla niej) i miała prawo to manifestować, to nie powinno nikogo dziwić. Ale skąd taka reakcja po przeciwnej stronie? Przeie wiadomo, że co jest dobre dla niej – jest dobre, a co nie jest dobre dla nie – jest niewłaściwe...
  Nie da się ukryć, że zdziwiła i zaskoczyła ją ta gwałtowność. Cios spadł niemal nieoczekiwanie – zobaczyła go, gdy już nie było odwrotu (ani szansy na porządną defensywę), a po chwili leżała pod ścianą przygwożdżona stołem, rwącym bólem w lędźwiach (i żebrach, których po dwa dolne wzięły na siebie amortyzację stołu) i z dodatkowym pulsującym boleśnie krwiakiem na lewej dłoni. Wygrzebując się spod tego widziała, jak na scenie pojawia się lina i maczuga – a więc najwyższy czas dać upust swojej naturze.– Jak macie ochotę na wiedźmią kurwę, to zapytajcie tego tu o adres jego matki... – sapnęła posępnie, dobywając jedynej broni, jaką zabrała ze skrzyni kochanki kapitana – sztyletu.
  Silnie napierając podeszwą odsunęła stół, żeby jej nie tkwił na drodze, zerknęła po pomieszczeniu, żeby poznać jego ograniczenia oraz cechy, które odpowiednio zastosowanę będą mogły jej pomóc, podjęła jeszcze z ziemi kłąb zbuchtowanych lin, o ile nie ważył więcej niż uznała za właściwe do rzucenia, i ruszyła ku Mietkowi powoli, czujnie na ugiętych nogach, lekko pochylona, gotowa zarówno doataku z wyskoku, jak i do sprawnego uniku. Czynności adwersarza mówiły jasno, że czeka na jej ruch, lebiega – niech mu będzie...
  Błyskawicznie wybiła się prawą stopą naprzód, żeby skrócić dystans, i rzuciła Mieczysławowi kłąb lin na wysokość twarzy. Jej pierwszy ruch, zdardzający najwięcej, przygotował go pewnie dobrze do rekacji, niech więc się najpierw upora z linami, przynajmniej unikając ich, o ile nie woli się w nie zaplątać. Już pół korku później była przy nim ze sztyletem w prawicy – cięła krotkim łukiem z prawej do środka, tzymając rękojeść jak miecz, by dłońpozostała w wygodnej operacyjnie pozycji.
Ilość słów: 450

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

czw sie 09, 2018 9:52 pm  

Narrator

Spoiler:
Dobra to pierwszy rzut na trafienie liną.
1d100+8 => 88, 8 => 96

Obrona Mieczysława
1d100 => 46 => 46


I rzuty na wszystko co dalej
1d100+13 => 20, 13 => 33

Obrona Mieczysława
1d100 => 99 => 99


Ruch Mieczysława
1d100 => 73 => 73

Obrona Bish
1d100+10 => 6, 10 => 16
Ilość słów: 46

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

czw sie 09, 2018 10:59 pm  

Narrator

  Walka choć rozpoczęła się gwałtownym atakiem Jaksarczyka nie szła po jego myśli. Mimo że jego cios był widowiskowy, ciśnięcie liną dziewczyny było bardzo skuteczne. Ten w odruchu wyciągnął rękę którą oplotła lina. Mimo że nie było trudno ją ściągnąć dało to Nerdyjce dość czasu by doskoczyć do przeciwnika. Miała doświadczenie, nie cięła jak pierwszy lepszy rekrut tylko jak osoba która już wiele żyć odebrała. To był jednak sztylet a Jaksarczyk wykorzystał kierunek jej cięcia. Lewą rękę miał co prawda skrępowaną liną, w dodatku jego własna splątała się z tą od Bishrun to jednak siłacz wykorzystał to na swoją obronę.
  Sztylet ciął po linach ręki wysuniętej w obronnym geście. Atak Bishrun został z łatwością sparowany. Sztylet nie przebił lin ale na jej szczęście spowolniona ciężarem ręka pozwolił jej pociągnąć cięcie nieco dalej i zahaczyć ciało. Polała się krew... Niewiele ale jednak.
  Oszty dziwko pierdolona!. – rozległ się wrzask, osiłek który do tej pory najwyraźniej zamierzał tylko ją gwałcić teraz wpadł w szał. Maczuga którą trzymał ruszyła w jej stronę. Gdyby nie lina utrudniająca mu poruszanie gdyż pechowo jeden z końców zaplątał się mu między nogami dziewczyna oberwała by maczugą. W ostatniej chwili uchyliła się przed atakiem robią desperacki unik. Nie udał się on jednak w pełni, siłacz był zdeterminowany. Szybko po trafieniu pociągnął maczugą w drugą stronę z dużo mniejszą siła jednak ostre gwoździe zrobiły swoje. Na jej prawej nodze pojawiły się kropelki krwi. Niewiele bo broń nie uderzyła jej za mocno. Mimo to krew pociekła po nodze. Nerdyjka nie widziała tego ale czuła wyraźny ból.
  Marynarz natomiast oplótł linę wokół ręki tworząc z niej zasłonę. Miał na lewej ręce teraz kłębek lin robiący za coś w rodzaju prymitywnej rękawicy pancernej. Albo puklerza? Coś pomiędzy. W każdym razie lin na jego dłoni było sporo. Tym razem przeszedł do kontrataku uderzając od lewej do prawej na wysokości około 0,25 metra półkolem.
Spoiler:
Lina daje mu efekt spowalniający nieco ale w zamian na lewej ręce zyskuje obronę. Efekt dezorientacji i szansa na spalenie ataku właśnie się wyczerpała. Ataki rzucane nie powodują już dezorientacji ale maja szansę na obniżenie wrogich atrybutów. Jeśli wykonasz w tym ruchu atak miotany utracisz możliwość ataku w zwarciu ( jesteś za blisko, nie starczy ci czasu na znalezienie amunicji, rzut i atak wręcz. Jeśli chcesz coś miotać musisz się wycofać.) Przeciwnik zaczyna od ataku koszącego. Nie wiadomo czy na nim skończy. Mnie mniej wiesz jak wyprowadzi cios.
Ilość słów: 491

Awatar użytkownika
Bishrun
Posty: 42
Miano: Bishrun t-Aqhallit
Pochodzenie: Zjednoczony Sułtanat Nerdii
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=232
Narrator: Kociebor
Na sesji: Tak
Korony: 0
Szylingi: 0
Pensy: 0

czw sie 09, 2018 11:43 pm  

  Syknęła, czując na zewnętrznej stronie prawej łydki skutki uderzenia. Syknęła ze złości, nie z dyskomfortu. Unik ustawił ją w odległości odrobinkę tylko bezpiecznej, o ile w ruch nie pójdzie maczuga.
  Ale – poszła. Powrotny cios o nieznanej trajektorii. Bishrun nie chciała jej poznawać – szybkim wykrokiem prawej stopy wstecz poszła na dystans. Prawa stopa wylądowała, ale miała jeszcze dać napęd – gdy maczuga zrobiła swoje, w nadziei Bishrun omijając jej nogę, ona sama wybiła się z prawej stopy płynnie, by znów zanurkować korpusem i sztyletem do niskiego ataku. Jeśli maczuga nie trafi na przeszkodę – powinna ponieść jego ramię nieco na zewnątrz, czyli odsłonić mu lewą stronę (gdyby nie liczyć ewentualnej próby bloku lewym osznurowanym przedramieniem). Takich rzeczy nie mogła przewidywać – toteż nie przewidywała: po ptostu – lewy środek: tam właśnie zmierzała – pochylona, sprężysta, jakby prowadzona sztyletem mającym u celu ciąć krótkim łukiem od jej lewej do prawej gdzieś w okolicach jego lewej pachwiny lub w tym pionie, lecz ponad pasem.
  Owszem – ten ruch odsłaniał także ją samą, ale operowanie maczugą w porównaniu z nożem wymaga o tyle więcej czasu, że najwyraźniej liczyła Nerdyjka, iż zdąży drapnąć go ostrzem, by potem – kto wie? – znów się wycofać?...
Ilość słów: 233

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob sie 11, 2018 7:33 pm  

Narrator

Szansa na unik ataku koszącego (notacja najpierw współczynnik twój, potem Mietka)
Spoiler:
1d100+2 => 21, 2 => 23

1d100 => 68 => 68

Trafienie Mietka
Spoiler:
1d100+7 => 47, 7 => 54

1d100 => 98 => 98

No i kontra Mietka
Spoiler:
1d100 => 7 => 7

1d100+27 => 11, 27 => 38
Ilość słów: 46

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość