Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

Pacta Sunt Servanda

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Ines Schleicher
Człowiek
Posty: 189
Miano: Ines Schleicher
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=129
Narrator: Magnot
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10

ndz paź 07, 2018 9:43 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Droga chyba była bezpieczna, tak się jej przynajmniej zdawało. Nigdzie więcej nie widziała śladów krwi, więc mogła sądzić, że ktokolwiek zaatakował myśliwych, aktualnie zajmuje się nimi i nie ma ochoty na kolejna osobę, a poza tym jest wystarczająco daleko, by nawet jej nie usłyszeć. Niestety dzień był owocny w spotkania – właściwie to cała podróż taka była – i ni stąd, ni zowąd na jej trasie zamajaczyła kolejna sylwetka. Zahamowała w bezpiecznej odległości, przypatrując się osobistości. Kobieta, młoda, na dodatek... myśliwy? Jeśli tak, to wyjątkowo niewprawny. I szczerze powiedziawszy, Ines aktualnie wolała teraz sama przebyć tę drogę, a nie spotykać co i rusz dziwaków i potencjalnych wrogów, a tak aktualnie jawiła jej się ta dziewczyna. Oczywiście mogła to być tylko zwykła dziewucha, która zajmowała się dosyć męskim zawodem i nie wychodziło jej to najlepiej, ale równie dobrze mogła to być jakaś pułapka, świadoma bądź nie. Niestety obejście jej było ciężkie i prawdopodobnie trzeba będzie się z nią zmierzyć.
  Stępem ruszyła lekko naokoło, jeszcze daleko przed nią luzując miecz w pochwie i delikatnie go wysuwając. Położyła dłoń na rękojeści, drugą ostrożnie prowadząc konia jak najbardziej bokiem. Liczyła, że jakimś cudem zatoczy taki łuk, że dziewczę jej nie zauważy. W innym przypadku była względnie przygotowana na jakiś atak. Oczywiście przed tym wszystkim zerknęła na to, czy jakaś broń dalekodystansowa była pod jej rękoma. W innym przypadku była raczej na wygranej pozycji. Patrzyła się na nią także cały czas, ale i także wokół siebie, czy aby nigdzie nie ma żadnej pułapki.
Ilość słów: 319

Awatar użytkownika
Magnot
Narrator
Posty: 239
Na sesji: Nie

ndz paź 07, 2018 10:09 pm  

Narrator

  Kobieta wydawała się pochłonięta skórowanie dzika. Dodatkowo nuciła coś pod nosem i totalnie odleciała. Czuła się widocznie bezpiecznie, chociaż może nawet nie wiedziała w jakim jest niebezpieczeństwie.
Dobycie miecza było ciche, jednak kroki konia i odgłosy przez niego wydawane nie mogły pozostać niezauważone. Dziewczyna obróciła głowę i spojrzała się na Ines. Miała dość gładką cerę i zielone oczy, które nie kryły zaskoczenia. Odłożyła nóż i wyjęła włócznie która była wbita w dzika. Nie przyjęła bojowej postawy, ale wyprostowała się i nadal nie wychodziła ze zdziwienia. Jej wiek plasowałby się między szesnastym, a dwudziestym rokiem życia.

  -Zaczekaj. – Powiedziała krótko dość niepewnym głosem. -Tam dalej jest niebezpiecznie, lepiej zawróć. – Przyglądała się Ines, ale nie wykonała kroku ani do przodu ani do tyłu. Oceniała sytuacje, była nieco zaskoczona. Widocznie nie spodziewała się tutaj kogoś spotkać, tym bardziej innej kobiety. Wyglądała jednak na niegroźną.
Ilość słów: 188

Awatar użytkownika
Ines Schleicher
Człowiek
Posty: 189
Miano: Ines Schleicher
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=129
Narrator: Magnot
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10

ndz paź 07, 2018 10:22 pm  

  Dziewczę było naprawdę młode. Nie dziwota, że tak hałasowała, niewprawnie zajmując się ubitym dzikiem. Ines nie zastanawiała się w sumie, dlaczego nie próbuje tego robić odrobinę ciszej, tylko próbowała się przemknąć obok, zgodnie z jej przewidywaniami – bezskutecznie. Zatrzymała się spokojnie i spojrzała prosto w jej twarz, mimowolnie jednak zerkając na włócznię. Przez myśl przemknęło jej, że w Jaksarze jak w lesie, polują na zwierzęta dzidami jak przed tysiącami lat. Nie skomentowała jednak doboru jej broni.
  — Z tyłu też jest niebezpiecznie. Dlaczego z przodu miałoby być gorzej? — odezwała się w miarę czystym jaksarskim, chociaż można było wyczuć dziwny akcent w jej tonie. Spoglądała na dziewczynę dosyć podejrzliwym spojrzeniem, jakoś nie wierząc w to, że wygląda tak niewinnie. Przed chwilą ubiła dzika, potrafi więc sobie poradzić. Dla niepoznaki rozsiadła się wygodniej w siodle, nie spuszczając jednak dłoni z miecza. Niby rozluźniona, była jednak gotowa na reakcję.
Ilość słów: 178

Awatar użytkownika
Magnot
Narrator
Posty: 239
Na sesji: Nie

pn paź 08, 2018 9:33 pm  

Narrator

-Niebezpiecznie przy trakcie?– Przekręciła lekko głowę w wyrazie zdziwienia, kiedy Ines wspomniała o niebezpieczeństwie z tyłu. -W tutejszych lasach łatwo się zgubić. Nawet myśliwi dalej się nie zapuszczają, w sumie to tutaj są niespotykani z reguły. Dlatego bardzo zastanawia mnie co tu robisz i czy naprawdę zamierasz iść dalej? – Spojrzała ponownie na dzika, musiała go szybko oprawić zanim do mięsa dobierze się robactwo, a potem ponownie skupiła uwagę na Ines.-Dalej nie ma co iść. Mogę Ci wytłumaczyć jak dostać się ponownie na trakt, chociaż raczej do zmierzchu nie zdążysz, ale im bliżej traktu tym bezpieczniej. Dalej jest tylko gęsty las,dzikie zwierzęta i łatwa droga do zgubienia się. – Zachowanie dziewczyny było dość dziwne. Jakby ostrzegała Ines przed dalszą podróżą w las, ale też nie chciała konkretnie powiedzieć dlaczego nie warto się tam zapuszczać. Prawdopodobnie mogła posiadać informacje o tym co stało się z myśliwymi, jej ubiór już to podpowiadał, ale teraz podejrzenia stały się dość zasadne, że raczej nie mieszka ona zbyt blisko cywilizowanych osad. Ines zauważyła, że pod skórzanym pancerzem jest naga. W dodatku włócznia jak i nóż wyglądały na ręczną robotę, dalece temu od przeciętnego rzemieślnika.
Ilość słów: 224

Awatar użytkownika
Ines Schleicher
Człowiek
Posty: 189
Miano: Ines Schleicher
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=129
Narrator: Magnot
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10

ndz paź 14, 2018 4:39 pm  

  Prześlizgując się po sylwetce młodej dziewczyny Ines widziała więcej szczegółów. Pancerz, tak samo toporny jak dzida, skrywał pod spodem nagie ciało, jakby poza chronieniem przed obrażeniami nie musiała nosić niczego. Wyglądała coraz bardziej podejrzanie, a w dodatku słowa, jakie wypowiadała, potęgowały jej podejrzliwość. Kobieta wbiła pięty w boki konia, aby podjechać odrobinę bliżej. Cały czas uważnie obserwowała dziewczynę. Cokolwiek bowiem nie mówiła, było to dosyć ogólnikowo powiedziane. W same niebezpieczeństwa lasu nie wierzyła, natomiast coś w jej zachowaniu jej nie pasowało. Zaczynała więc podejrzewać, że miała coś wspólnego z zamordowanymi myśliwymi.
  — Wiem, którędy trafić z powrotem na trakt i którędy iść dalej, żeby się nie zgubić — lekki blef nigdy nikomu nie zaszkodził, a kobieta nie zamierzała pokazywać, że pierwszy raz tutaj jest. — Poza tym moje motywy i chęci nie mają tutaj nic do rzeczy. Bardziej zastanawia mnie to, że podobno nie ma tutaj myśliwych, a przed sobą widzę ciebie. Co tutaj robisz całkiem sama, skoro okolice są niebezpieczne? Ta broń nie wygląda na dobrą jakość.
Ilość słów: 207

Awatar użytkownika
Magnot
Narrator
Posty: 239
Na sesji: Nie

ndz paź 14, 2018 4:50 pm  

Narrator

  Spojrzenie dziewczyny nieco się zmieniło. Chwyciła swoją włócznie i zgrabnie przebierając nią w rękach przybrała pozycje bojową. Nie stała pokracznie, wręcz przeciwnie. Mimo, że raczej kiepski z niej myśliwy, to kijem potrafi operować jak wytrenowana.-Nie jestem myśliwy i nie mieszkam po stronie traktu. Ja potrafię przeżyć w okolicy, ale ludzie nie wychowani w tym lesie mogą sobie nie poradzić, dlatego radzę Ci żebyś po prostu zawróciła. – Trzymając postawę bojową okrążała Ines, ciągle trzymała dystans w dodatku włócznie miała w pozycji miotanej, więc igranie z nią było dość ryzykowne. Chociaż kto wie, może nie potrafi się tym posługiwać, a jedynie udaje.
  -Nie jestem tu sama, a każda broń która spełnia swoją rolę ma wystarczającą jakość. – Ines była w lekkim potrzasku. Zanim się zorientowała to za sobą miała dalszą część lasu, a drogę powrotna na trakt przecinała jej kobieta która miała wycelowaną w jej kierunku włócznie. Chociaż nieznajoma ciągle mówiła Ines aby ta zawróciła.
Ilość słów: 194

Awatar użytkownika
Ines Schleicher
Człowiek
Posty: 189
Miano: Ines Schleicher
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=129
Narrator: Magnot
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10

ndz paź 14, 2018 5:26 pm  

  Ines skrzywiła się, widząc, jak dziewczę momentalnie przybrało pozycję bojową. Teraz nie miała już żadnych wątpliwości, że w jakiś sposób była powiązana z poprzednimi morderstwami. Jeśli miała w coś celować, to byłaby to pewno szajka bandycka albo dziwacy mieszkający w tutejszych lasach i nie mający pojęcia o cywilizacji. Niestety tutaj była zdana sama na siebie, a broń miotana była chyba szybsza od konia. Wolała nie skończyć z dziurą w jej klatce piersiowej na wylot, więc musiała nieco utemperować dziewczynę.
  — Dobrze, że potrafisz przeżyć i korzystać z broni, więc w razie co się obronisz. Nie rozumiem tylko, dlaczego tak bardzo się mną przejmujesz. Potrafię o siebie zadbać, a droga przez ten las jest jedyną, jaka mi została. Poza tym, jak widać, nie pozory czynią człowieka. Jeśli mówię, że sobie poradzę, to to
zrobię, tak jak wierzę tobie, że i ty dasz radę. To nie twoja sprawa, którędy chcę iść i się narażać. Chyba, że powiesz mi co dokładnie tam napotkam, to wtedy może przemyślę twoją propozycję. A podejrzewam, że skoro tu mieszkasz, to sporo możesz mi opowiedzieć o niebezpieczeństwach czających się tutaj. Poza tym i tak stoisz mi na drodze na trakt, więc ta sytuacja robi się jakimś nieporozumieniem.
— Mówiła spokojnie, bez unoszenia głosu, całkiem przyjaźnie, ale obserwując wszystkie jej ruchy, nadal mając w pogotowiu broń i lejce. Nie skomentowała tego, że dziewczę właśnie stwierdziło, iż nie jest tutaj same.
Ilość słów: 277

Awatar użytkownika
Magnot
Narrator
Posty: 239
Na sesji: Nie

ndz paź 14, 2018 5:48 pm  

Narrator

Mierzyła ją spojrzeniem, próbowała wyglądać groźnie, ale Ines to widziała. Może nabrałaby inną kobietę, ale nie taką która już stoczyła nie jedną walkę i posiadała znakomite wyszkolenie. Choć nieznajoma sprawnie posługiwała się kijem, to niestety Ines zdołała przejrzeć, iż ta raczej nie chce walczyć. Po prostu była zaskoczona obecnością kogoś obcego.
-Idź więc.– Dodała, jednak nie opuściła włóczni. Czekała aż Ines oddali się albo zrobi coś innego. Chociaż widać w niej było zmieszanie, a w dodatku ręka jej się trzęsła, bowiem trzymała tą włócznię w powietrzu już ładnych parę minut.
Ilość słów: 120

Awatar użytkownika
Ines Schleicher
Człowiek
Posty: 189
Miano: Ines Schleicher
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=129
Narrator: Magnot
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10

ndz paź 14, 2018 6:27 pm  

  Szczerze to liczyła na coś więcej, niż samo przyzwolenie na dalszą podróż. Na wyjaśnienie, co się tutaj dzieje i kim dokładnie jest dziewczyna. Miała jednak ochotę przyszpilić ją i dowiedzieć się, o czym tak enigmatycznie tamta mówiła. Z jednej strony ciekawość ją zżerała i wiedziała, że może to być przydatne w podróży, ale z drugiej aż tak nie była zainteresowana, plus wykraczało to poza jej obowiązki tutaj. Należało jak najszybciej dotrzeć do Exitium.
  — Dziękuję. Jeśli jednak mogłabyś opuścić już tę broń, bo widzę, że ci ciąży, to byłabym wdzięczna. Nawiasem mówiąc, jak ci na imię? — jeśli dziewczyna rzeczywiście opuściła broń, a Ines dostała odpowiedź na pytanie, chciała jak najszybciej się od niej oddalić, byle ta nie zdołała w razie czego rzucić tym oszczepem. Jednocześnie pamiętała, by podążać ściśle na północ, mając po swojej prawej stronie masyw górski, aż do kolejnej przełęczy, która prowadziła w okolice Exitium. Jeśli zaś dziewczę nie zamierzało na razie opuszczać broni, i ona się nie ruszała. Nie ufała jej, nawet jeśli dłonie drżały jej od zbyt długiego trzymania włóczni.
Ilość słów: 228

Awatar użytkownika
Magnot
Narrator
Posty: 239
Na sesji: Nie

ndz paź 14, 2018 9:11 pm  

Narrator

  Powoli wycofywała włócznie z nad swojej głowy, nadal jednak trzymała ją obiema rękoma. Zrobiła dwa szybki kroki do przodu i nieco się pochyliła. Nadal nie ufna, ale nieco spokojniejsza. –Moje imię nie ma tu znaczenia. Nie pomagam ludziom zza traktu, nawet kobietom. Inni z nas też nie. To zawsze źle się kończyło. – Kiedy to powiedziała, zaczęła się cofać. Próbowała zniknąć za krzakami i uciec.
  Ines wykorzystawszy okazje oddaliła się, zostawiają nieznajomą młodą kobietę gdzieś za sobą. Dość szybko udało jej się odjechać na koniu od miejsca spotkania, a po chwili była już na tyle daleko, że kobieta nie miała szans jej dogonić. Znowu był las, pusty ale coraz bardziej gęsty i nieprzyjazny. Nawet koń jakby wolniej i z mniejszą pewnością przebierał kopytami. Z jednej strony może to tylko urojenia, z drugiej strony zwierzęta mają bardziej czułe zmysły.
  Nagle coś zaczęło docierać do Ines, pewna prawda o tej podróży i przedzieraniu się przez gęsty las. Nie było to nic głębokiego, wręcz przeciwnie. Miała miejsce normalna i ludzka rzecz. Ines po prostu się zgubiła, była w lesie i nie wiedziała gdzie jest północ, a gdzie południe. Słońce ledwo było widać poza koronami drzew, a nie pamięta już konkretnie z którego kierunku przybyła. Wiedziała, że po przedarciu się przez podnóże gór powinna skierować się na północ. Pytanie tylko gdzie jest północ.
Ilość słów: 266

Awatar użytkownika
Ines Schleicher
Człowiek
Posty: 189
Miano: Ines Schleicher
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=129
Narrator: Magnot
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 10/10

pn paź 15, 2018 6:50 pm  

  Jako, iż dziewczyna nie robiła więcej problemów, chociaż nadal była ciekawa jej imienia, Ines pogoniła konia w stronę, w którą miała się kierować do Exitium. Wyjątkowo pewna kierunku, jaki obrała, zaczęła zagłębiać się coraz bardziej w las, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo gęsty on będzie. I z początku rzeczywiście dobrze podążała, acz z czasem zarośla były gęstsze, korony bardziej rozłożyste, a i koń zdawał się być jakiś niespokojny. Robiło się ciemniej i chłodniej – było to zasługą coraz rzadziej docierających promieni słonecznych i zasłony z liści. Ciężej było się przedzierać, a z czasem Ines zdała sobie sprawę z tego, że się zwyczajnie... zgubiła.
  Zorientowanie się w tak patowej sytuacji nie było najprzyjemniejszym doznaniem, jakiego mogła doświadczyć w tym momencie. Nie wiedziała dokładnie, gdzie jest, ale wizja zgubienia się w tak wielkim lesie, w obcym i na dodatek wrogim dla siebie państwie nie napawała jej optymizmem. Narzekając pod nosem na Jaksar i jego mieszkańców, przystanęła na chwilę i spróbowała zorientować się w terenie.
  Z tego, co ją jeszcze w wywiadzie uczyli, a uczyli wielu rzeczy, nie tylko samego szpiegostwa, mech powinien rosnąć na północnej stronie jakichś pni. Dlatego przyglądała się drzewom, czy aby nie rośnie na nich mech, żeby wytyczyć kierunek. Jeśli to nie pomogło, to może przy jakimś powalonym drzewie słoje pnia powinny być szersze na południu. Jednak pierwsze, co zrobiła, to wpatrywała się intensywnie w koronę drzew, aby dojrzeć, skąd przebija się najjaśniejszy punkt, czyli w tym wypadku słońce. Nie wierzyła, że nie można go dojrzeć. Cicho liczyła, że będzie miała je po swojej lewej, zważywszy na fakt, że było już popołudnie. W każdym razie nie ruszała się na razie z miejsca. Jeśli będzie trzeba, to wespnie się na jakieś drzewo i określi kierunek, ale może nie będzie jej to potrzebne. Sprawdziła także teren, czy idzie pod górę, czy w dół.
Ilość słów: 383

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości