"Pierwsze dwa tygodnie wojny były ciche. Żadnych walk, żadnych przemarszów wojsk. Każdy siedział na swoim miejscu i liczył siły, sprawdzał stan wojsk, uzbrajał się w cierpliwość i miecze. [...]"
Przeczytaj o dalszych losach wojny domowej w Waldgrossen.

W blasku polarnego dnia

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn wrz 24, 2018 11:45 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

Narrator

  Wnętrze zbroi zmieniło się podobnie jak reakcje zbroi na otoczenie. Na kilka sekund w pustej skorupie pojawiła się odrobina wstydu. Rdzeń nie pozwolił jednak na to na dłuższą metę i wrócił do analizy. Trzeba było pochłonąć więcej i zrozumieć więcej.
  Konstrukt skinął głową Drugiemu i ruszył za nim badając lewitujące cząstki. Kilka razy puszczał z ziemi piach i obserwował jego spadanie. Okazało się iż w bańce lekkie cząsteczki nie doświadczały grawitacji aż do krawędzi bariery. Tam nagle spadały na ziemię jak każdy inny popiół. Widok jednak szarej smugi rozlewającej się w powietrzu jak atrament na kartce był czymś wyjątkowym. Nigdy nie wiedział czegoś takiego. Gdy mag był blisko zostawały smugi gdy jednak stojąc został w tyle i wyszedł z pola popiół przestał lewitować. Zdawało się jednak że dotyczy to tylko lekkich obiektów. W końcu nie działało to na niego. Podobnie gdy ruszył znowu i zbliżył się w pewnym momencie jego rdzeń wyczuł że pokonuje niewidzialną barierę blokująca wiatr i cząsteczki pyłu, kurzu i popiołu. Te były zatrzymywane na krawędzi pola i dopiero gdy znalazły się poza nim znowu spadały. To coś zdawało się blokować wszelki ruch o niewielkiej energii.
  W tym czasie w okolicy trwały wybuchy wulkanów. Bomby wulkaniczne spadały jednak daleko. A marsz szedł szybko. Jak na te warunki wręcz nie możliwie szybko. Tym razem jednak udało im się na wybrzeżu nagle dostrzec kolejne części wraku i skrzynie. Żadnych rozbitków tu chyba jednak nie było. Po chwili sprecyzowano. Żywych rozbitków. Jakiś trup a raczej połowa był właśnie wyrzucany na brzeg. Brakowało mu dolnej części poniżej pępka. Musiała zgnieść i uciąć go niczym gilotyna jakaś część statku. Konstrukt już z dużej odległości widział że grymas świadczył że nie umarł w spokoju. Jelita ciągnące się za nim także.
Ilość słów: 354

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 13
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

sob paź 06, 2018 5:23 pm  

  Fenomen bańki był niesłychanie interesujący dla konstruktu, w tak krótkim czasie tyle eksperymentów związanych z ruchem pyłu, po chwili znudziło im się, a rdzeń począł zastanawiać się dlaczego magus w ogóle miałby tworzyć taką sferę. Doszedł do wniosku, że ów pył musi być silnie niebezpieczny dla zdrowia ludzi, cóż za kruche stworzenia dodał na koniec swoich rozmyśleń.
  Po dojściu do pozostałości statku i jednego z byłej jego załogi Akira rozejrzał się po całym miejscu. Podszedł do jednej ze skrzyń i siłą próbował ją otworzyć, w tym samym czasie zapytał się drugiego. – Znałeś tego tam, co leży? – Nie zwracając jakby uwagi na odpowiedź. Po dowiedzeniu się o zawartości skrzyni skierował kroki w kierunku pozostałych by je otworzyć. Po zakończeniu tej czynności przybliżył się do martwego i przykucając obok niego wziął w dłoń garść pyłu posypał nim jego czoło, następnie powstał patrząc się w stronę drugiego. – Wiesz może przypadkiem gdzie idziemy? – w tym czasie rubiny w oczodołach zdawały się jakby jaśniej połyskiwać.
Ilość słów: 197

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob paź 06, 2018 9:29 pm  

Narrator

  Fenomen bańki był niebywale interesujący istotnie lecz i on z czasem znudził się konstruktowi. Ten patrzył teraz w stronę resztek statku. Otworzył pierwszą skrzynię a w niej tylko rozmiękły od wody chleb. W drugiej trochę ubrań. W trzeciej coś ciekawego natomiast. Tkaniny do budowy namiotów, mocny lniany materiał. W Czwartej zaś znowu chleb. W piątej trochę pszenicy. W szóstej to co było kiedyś suszonym mięsiwem. Dopiero w siódmej podłużnej napotkał coś dziwnego. Był to zalany ale muszkiet i zapas prochu i kul. Rzadka rzecz. W kolejnej znowu nic i w ostatniej miecz poddany rytuałowi. Prawdopodobnie coś na wzór iskier miał wytwarzać.
  Tymczasem Drugi odparł – Nie nie znałem... Skonał w bólu, niech spoczywa w pokoju. – po czym ruszył dalej. Dopiero gdy z odległości zapytano go o kierunek odparł – Mniej więcej tam znajduje się wioska. Jeśli uda nam się dotrzeć będę mógł kontynuować stamtąd badania no i ci pomóc. Sami za wiele nie zdziałamy.
Ilość słów: 178

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 13
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

pn paź 08, 2018 8:33 pm  

  Golem pozostawił artykuły spożywcze na swoich miejscach, a resztę wziął. Muszkiet, kule i proch zawinął w lnianą tkaninę by łatwiej dało się to nosić w ręku, zaś miecz dołożył do istniejącego już skupiska ostrzy na jego plecach, wszystko może przydać się w przyszłości tak uznał. Zawiniętą broń palną wziął w dłoń i poszedł za drugim, pełen nadziei, że znajdą jeszcze jedną część statku, otwieranie skrzyń było dosyć ciekawe i może kolejna osoba będzie jeszcze na wpół żywa i przez to przydatna w odzyskiwaniu informacji.
  Kiedy oddalili się na pewną odległość wystarczyło jedno słowo by rubiny zabłyskiwały żywą czerwienią, było to hasło "badania" konstrukt przyspieszył lekko kroku i rzekł do drugiego.
– Tak w ogóle to jakie badania prowadzisz? Opowiedz coś o nich. – Wewnątrz rdzeń zachowywał się jakby dziecko kierowało tą zbroją i chciało się dowiedzieć od osoby starszej jak działa świat. Nie okazywał tego entuzjazmu na zewnątrz, uznał, że może to być nieprofesjonalne i zarazem nieadekwatne w stosunku do jego rozmówcy.
Ilość słów: 191

Awatar użytkownika
Kociebor
Narrator
Posty: 153
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

wt paź 09, 2018 2:41 pm  

Narrator

  Tak więc udało się zebrać broń, miecz wisiał na plecach w skupisku innych a muszkiet znajdował się w rękach konstruktu. Niestety ku smutkowi golema w pobliżu nie było żadnych innych fragmentów rozbitego statku. Nie było też tego na czym zależało mu najbardziej czyli innych żywych osób lub konających. Niestety szli pod wiatr i szansa na spotkanie kolejnych części malała. Był już daleko ale jedno słowo zachęciło go do zbliżenia się.
  Wewnętrznie zaciekawiony zapytał starając się nie okazywać podjarania, sporego jak na magiczny konstrukt. Drugi odparł tymczasem – Opowiadałem ci, mam tutaj zając się badaniami na temat istot starszych niż kult Onych. Relikty i podania mówiąc że ludzie wcześniej czicili innych bogów. I Oni tylko nas tu znaleźli. Więc badam co to było. Czy był to wymysł czy rzeczywiście istniało coś starszego. Ale ten motyw porusza się w wszystkich kulturach. Widziałeś może w Jaksarze kręgi czy ruiny wielkich grobowców w Nerdii. Mam nadzieję że choć słyszałeś. W każdym razie tutaj te podania są wciąż żywe a ludzie mówiąc wprost że tę okolicę zamieszkują duchy. Mieliśmy prowadzić badania w innym miejscu ale to też jest dobre. W sumie może nawet lepsze. Ogólnie tutaj jest pewien dziwny trop... Mówi się o stworze znanym jako biała śmierć znanym z malowideł które mają tysiące lat. Ten dziwny gatunek był widywany przed nastaniem Onych i był uznany za wysłanników bogów. Nie ma tutaj tak interesujących ruin ale można zacząć i od tego. – po chwili dodał ściszonym głosem – Nie wiemy czemu wymarł na naszych ziemiach wraz z kultem Onych, być może uznano te stworzenia za demony albo coś podobnego.
Ilość słów: 315

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość