"Pierwsze dwa tygodnie wojny były ciche. Żadnych walk, żadnych przemarszów wojsk. Każdy siedział na swoim miejscu i liczył siły, sprawdzał stan wojsk, uzbrajał się w cierpliwość i miecze. [...]"
Przeczytaj o dalszych losach wojny domowej w Waldgrossen.

Alea Iacta Est – Rozdział I

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 42
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

pn maja 21, 2018 8:35 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Rajner nauczył się w swoim zawodzie jednej bardzo ważnej zasady. Nie lekceważ przeciwnika. Szczególnie gdy przeciwnik ma przewagę liczebną. Kosiarz uniósł swoje bronie tak, by zostały zauważone. Może dotrze do legionistów, że jeszcze parę godzin temu Rass walczył z większą grupą, choć Ci teraz mieli tą przewagę, że nie żarli się też między sobą. Były gladiator przygotował się na szarżę trójki przeciwników. Skrzyżował ramiona przed sobą tak, że łokciami zasłonił sobie twarz, a ostrza kos znajdowały się za jego plecami. Wykonał wymachy poziome dwiema kosami jednocześnie, prostując maksymalnie ręce. Manewr ten miał plusy i minusy. Na jego korzyść przemawiało to, że sprytniejsi przeciwnicy będą zmuszeni uskoczyć, albo się skulić, czyli przerwać atak. Ci, którzy biegli na niego, mogli z impetem oberwać kosą na wysokości swoich barków. Musiał popisać się refleksem, jeśli chciał przy okazji uchylić choćby głowę przed jakimkolwiek ciosem. Dopiero po takim ruchu miał zamiar zbliżyć kosy do siebie i zaatakować któregoś legionistę w słaby punkt. Wszystko zależało od tego, który jak zareagował. Priorytetem był ranny w nogę. Jeśli uchylił się lub zatrzymał, to właśnie on jako pierwszy powinien dostać sztychem w udo. Wyłączyłoby go to z potyczki. Drugi, który powinien oberwać (jeśli ten pierwszy oberwał manewrem wymachu) był osobnikiem bez hełmu. On oberwałby lewą kosą spod spodu, w szczękę, druga natomiast służyłaby w tym momencie do obrony z prawej strony.
Ilość słów: 267

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 98
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 27/30

śr maja 23, 2018 10:30 pm  

Narrator

  Legioniści szarżowali na Rajnera z wyciągniętymi przed siebie oraz nieco wyżej mieczami. Musieli skrócić znacząco odległość, by w ogóle zaatakować mężczyznę, nie wspominając o tym, że wtedy i on miałby idealną możliwość kogoś ranić. Dlatego Rajner poczekał i w odpowiednim momencie wykonał zamach – przy odrobinie szczęścia mogłoby mu się udać któregoś skaleczyć, chociaż miało to na celu bardziej zmuszenie ich do wycofania się bądź manewrowania. I trzeba przyznać, udało mu się to. Idący szybkim, wyjątkowo równym krokiem żołnierze uchylili się przed jego ciosem, momentalnie się zatrzymując i wycofując o dwa kroki. Jednocześnie najwyraźniej wiedzieli, jak działać drużynowo, bowiem w chwili, gdy Rajner wykonał zamachy i skupił się na kilka sekund na osobniku po prawej, reszta momentalnie zaatakowała.
  Można by to przyrównać być może do polowania zwierząt. Drapieżnik atakuje stado, celując w najsłabsze ogniwo – a kiedy to robi, pozostałe osobniki przystępują do obrony, rzucając się grupą na atakującego. Rass więc zaatakował legionistę po prawej, wbijając mu sztych prawej kosy w ranne udo. Mężczyzna zawył jakoś tak dziko i wycofał się o jeden krok, po czym upadł na zdrowe kolano. Nim Rajner zdążył się obrócić, przed sobą miał żołnierza o rannej ręce, który zamierzał się właśnie na niego, celując w okolice brzucha. Gdzieś umknął mu ten bez hełmu, ale dosyć szybko go znalazł... za swoimi plecami. Nim zdążył zareagować, poczuł, że całkiem głęboko wbija się w tylne okolice jego lewego biodra gladius. Natychmiast przeszył go ból i chociaż wiele Rajner przeżył w swoim życiu i wiele ran otrzymał, nadal bolało go to niemiłosiernie. Tak więc nie dość, iż kulał na lewą nogę, teraz praktycznie miał ją wyłączoną z walki, a przynajmniej stracił mobilność. Aktualnie stał, przed sobą mając poranionego legionistę, samemu czując, jak ubrania mokną i przylegają do ciała dzięki ciepłej posoce, a za sobą posiadając kolejnego wojownika, z czego ten z przodu właśnie chciał go zaatakować, podczas gdy ten z tyłu trzymał gladius w jego boku. Rass musiał szybko zareagować, jeśli chciał coś ugrać.
Ilość słów: 396

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 42
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

pt cze 01, 2018 7:34 pm  

  Rajner krzyknął w odpowiedzi na ból jaki mu zadano. Przeliczył się stając do walki z trzema przeszkolonymi żołnierzami. Zacisnął zęby robiąc dość zamaszysty wymach obiema kosami w lewo. Lewą poziomo, na wysokości głowy, prawą niżej, na wysokości brzucha. Siłą rzeczy musiał się obrócić nieco razem z pędem swoich ramion. Starał się, aby obrót był tylko od pasa w górę, natomiast nogami starał się przywrzeć jak najmocniej do podłoża. Nie chciał wykonywać teraz niepewnych kroków. Mógł tylko liczyć na siłę i szybkość swoich ramion oraz na opóźniony refleks przeciwników. Żołnierz, który był w najgorszym stanie i tak trzymał się lepiej niż Rajner.
  Jeśli odskoczą, Rass pokusi się o próbę zrobienia kroku lewą nogą (po łuku, w prawo, w tył) tak by stać bardziej frontem do środkowego oponenta. Uniósłby potem kosy tak, aby prawa była nieco wyżej i była w pogotowiu na odpieranie ciosów na brzuch i powyżej, lewą natomiast, adekwatnie, trzymałby nieco niżej, ale ta gotowa byłaby do szybkiego dźgnięcia w kontrataku, gdyby zbliżył się żołnierz z lewej.
Ilość słów: 204

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 98
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 27/30

czw cze 07, 2018 7:38 pm  

Narrator

  Mężczyzna z ranioną ręką w chwili, gdy jego towarzysz bez hełmu wyciągał ostrze z boku Rajnera, zamachnął się własną bronią. I już, już dosięgał miecz brzucha gladiatora, gdy ten sparował cios swoimi kosami. Wykonał ruch samym tułowiem, szeroko tnąc i tym samym nie dość, że wytrącił z równowagi poranionego w ramię mężczyznę, który ledwo utrzymał gladius w dłoni, to na dodatek znów zmusił go do gwałtownego cofnięcia. Ten, którego poważnie zranił nadal klęczał, wyłączony z walki.
  Nawet tak proste posunięcie, jak skręcenie torsu, wywoływało ból w jego ranie, nie wspominając o poruszaniu się. A jednak stanął teraz ramionami do dwóch pozostałych do wyeliminowanie przeciwników, za sobą mając tego klęczącego. Żołnierz bez hełmu zachęcony posoką Rajnera błyszczącą się na jego ostrzu, ponownie wykonał coś w rodzaju dźgnięcia. Wtedy też Rass zareagował, parując broń i wbijając się w okolice brzucha, w szparę między elementami zbroi. Ten cios był poważny. Miał delikatne trudności z wyszarpnięciem broni, ale gdy to robił, widział, jak ten z ręką znów atakuje, tym razem próbując zajść go od tyłu i wbić gladius w plecy Rajnera. Pytanie tylko, jak szybko Rajner zareaguje i jak to odbije się na jego ranie...
Ilość słów: 242

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 42
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

ndz cze 10, 2018 8:56 pm  

  Gdy tylko poczuł opór przy wyszarpywaniu broni z ciała przeciwnika, zrezygnował z wyciągania jej. Zamiast tego zacisnął pięść na trzonie kosy, i pchną nią jeszcze głębiej, tak by wykonać jak najwięcej szkód. Następnie puściłby broń i trzymając już tylko jedną kosę miał zamiar obronić się przed nadciągającym od tyłu żołnierzem. Z bólem wykonał szybki krok prawą nogą, by skręcić się bokiem do atakującego. Trzymając swoją już jedyną broń w prawej ręce chciał sparować uderzenie tak, by wytrącić gladiusa przeciwnika. Nie mógł skrócić dystansu. Stracił całą mobilność. Mógł tylko liczyć na siłę swojego ramienia i na rozbrojenie wroga.
  Działał instynktownie, nie przemyślał żadnego ze swoich ruchów. Nie miał na to czasu.
Ilość słów: 136

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 98
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 27/30

śr cze 13, 2018 12:58 pm  

Narrator

  Oprawca Rajnera dostał w brzuch, gdzie zatrzymała się jego kosa. Próbował w jakiś sposób się wycofać, by nie mieć już ostrza w ciele, lecz gladiator zareagował i zamiast pomóc biedakowi w wyszarpnięciu broni, wbił ją jeszcze głębiej. Z ust żołnierza dobył się jęk, gdy głownia zatapiała się w jego wnętrznościach jeszcze bardziej, powodując poważne szkody. Wbijając to najdalej, jak tylko mógł, puścił zaraz broń i kątem oka, obracając się od razu w stronę ostatniego żołdaka, widział, jak ranny się zatacza i zaraz potyka o jakiś wystający kamień w bruku. Tuż po tym łoskot upadającego ciała powiedział mężczyźnie wszystko.
  Próbując wykonać szybki ruch nogą, poczuł, jak jego biodro promieniuje okropnym, wyciskającym jęk na usta bólem. Zachwiał się, stawiając stopę na ulicy, ale stał przodem do legionisty, który widział, że mobilność przeciwnika jest na wykończeniu. Rzecz jasna czas potrzebny na wszystkie akcje był mały, więc ten po prostu chciał nadal wykonać dźgnięcie w stronę wielkoluda, który uderzył pozostałą mu kosą w jego gladius. Rozkojarzenie wywołane bólem spowodowało, że zatrzymał tylko nieuchronne uderzenie, nie wytrącając miecza z dłoni. Wtedy też żołnierz wycofał się o trzy kroki i zaczął niczym hiena okrążać Rajnera, zmuszając go do obracania się i podchodzenia do niego. Nie zamierzał odpuścić pomimo dwóch rannych towarzyszy, widząc tym bardziej swoją przewagę. W pewnym momencie dosyć szybko podszedł i starał się ciąć Rassa na wysokości mniej więcej jego splotu słonecznego.
Ilość słów: 282

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości