"Pierwsze dwa tygodnie wojny były ciche. Żadnych walk, żadnych przemarszów wojsk. Każdy siedział na swoim miejscu i liczył siły, sprawdzał stan wojsk, uzbrajał się w cierpliwość i miecze. [...]"
Przeczytaj o dalszych losach wojny domowej w Waldgrossen.

Alea Iacta Est – Rozdział I

Do tego archiwum trafiają wszystkie zakończone przygody. Wyjątkowo interesujące tomiszcze, dzięki kartom którego każdy może się przyjrzeć dawnym dziejom.
Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 60
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

wt lip 17, 2018 2:10 am  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Rajner potulnie ruszył za wojskiem. Rzeczywiście zderzył się z zupełnie innym światem. Zorganizowani w walce ludzie, choćby i słabsi fizycznie, znacznie przeważali nad chaosem, z jakim mierzył się do tej pory. Otępiały próbował dotrzymać kroku, nie chciał stać się zaraz zbytnim ciężarem. Raną się nie martwił, teraz najważniejsze było znaleźć czas na chwilę odpoczynku i przemyśleń. W ciągu ostatnich kilkunastu minut zrobił i powiedział odrobinę za dużo. Szedł więc i dumał, ale na zupełnie inne tematy. Obserwował miasto. Rzadko je widywał, a jego aktualny stan nadawał mu jakiejś magii. Było interesująco spokojnie. Cisza po burzy? Zbierano co niektórych rannych. Rass chciał w tym pomóc, ale powstrzymał się. Ze swoją raną sam potrzebował pomocy, a pobieżnie zrobiony opatrunek według jego obliczeń nie zda się na długo.
  W końcu doszło do przełomu w "nudzie". Były gladiator darował sobie przyglądanie się wysoko postawionym ludziom, nawet jeśli to oni mogli być powodem całego zamieszania, a zamiast tego skupił swoją uwagę na wysoko postawionym żołnierzu, z którym przyszło mu rozmawiać. Rajner wszystko sobie w głowie już przekalkulował. Zawsze był wojownikiem pod czyimś butem. Walczył dla Mistrza, walczył dla lanistów w Kinkengardzie, potem w Nerdii. Za każdym razem wzrastał poziom trudności, pojawiały się nowe doświadczenia. Mężczyzna w momencie odzyskania wolności szczerze mógł być nieco zagubiony. Ktoś, kto wolności wiele nie miał, nie potrafiłby z niej skorzystać. Dlatego oddanie się na usługi do wojska zdawało się być najrozsądniejszą opcją. Skłonił głowę przed swoim rozmówcą.
  Kosiarz – wycharczał suchym gardłem – Do usług.
  Lekko sugestywnie wskazał przypięte do pasa kosy. Jeśli życie w gladiatorskich szkółkach go czegoś nauczyło to tego, że warto czasami pokazać swoje atuty. Jeśli ma zostać teraz wcielony do wojska, to dobrze będzie, aby dowódcy wiedzieli na co go stać i przydzielali mu zadania, w których będzie mógł się wykazać. Oczywiście nie liczył na specjalnie traktowanie, ale zdawał sobie sprawę, że jako "towar" był cenny. Wierzył, że się przyda. Chciał teraz przystąpić do przygotowania sobie solidniejszego opatrunku, a następnie postępować zgodnie z rozkazami.
Ilość słów: 392

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 162
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

śr lip 18, 2018 9:22 pm  

Narrator

  Wojska były gotowe do przemarszu na drugą stronę gór, ale właśnie trwało przegrupowywanie, zabieranie wszelkiego ekwipunku i dlatego też cywile dostali prowizoryczną pomoc, w tym i Rajner. Opatrzono go, zszywając jako tako ranę oraz ją przemywając, bandażując i podając jakieś zioła do wypicia na uśmierzenie bólu. Następnie pozwolono mu odpocząć godzinę, wśród innych ludzi. Rass widział tam głównie mieszczan, którzy w ferworze walki musieli uciekać z miasta. Byli tam rzemieślnicy wraz z rodzinami, handlarze, robotnicy. Niewielu co prawda, bo kilkudziesięciu, wszyscy byli głównie ranni bądź oszołomieni. Rozmawiano o tym, co teraz będzie, jak sobie poradzą w Endenbergu, jak od nowa rozwiną biznesy, gdzie się podzieją. Mówiono, że skoro Republikanie zwyciężyli w stolicy, to nie ma czego tam szukać dla nich. Było też paru ochotników, którzy splamieni krwią chełpili się, jak to podczas zamieszek nie zabijali Orłów bądź Republikanów. Prócz tego widać było cały legion, którego oddziały cały czas przemieszczały się między sobą oraz organizowały. Do uszu mężczyzny dochodziły wrzaski, płacze dzieci i czyjeś rozkazy. W nieco innej części zbierali się do odejścia Noblici, praktycznie całe rodziny. Nie było ich wielu, część z nich Rajner ledwo kojarzył z trybun. Kilku senatorów na koniach, ich żony, dzieci, wnuki, służba. Musieli być gotowi na taką, a nie inną okoliczność.
  Marsz trwał tygodnie. Należało przeprawić się obok gór Erzberg, a dodatkowo tyle ludzi spowalniało wędrówkę. Niczym mrówki ciągnął się ten łańcuch, a gdy w końcu w oddali zamajaczyła górska, niezdobyta do tej pory przez nikogo twierdza, większość odetchnęła z ulgą. Okazało się, że stacjonowało już tutaj kilka innych legionów. Oznaczało to ni mniej, ni więcej, że Arystokraci w swoim buncie nie byli samotni, a poza tym przygotowali się na wojnę, podobnie do pozostałych stronnictw. Rajner zaś nieświadomie właśnie obrał stronę.
  Zaczęto rozbijać pierwsze obozy dla żołnierzy, podczas gdy cywili wpuszczono do środka, podobnie zresztą do Noblitów. Rajner Rass wraz z nimi wszedł do środka – po raz pierwszy od bardzo dawna znalazł się z powrotem w domu. Ile to czasu minęło od jego odejścia? Czy jego rodzina nadal tutaj mieszkała? Jak rozwinie się wojna, w którą zamieszał się mężczyzna? Na pewno więcej pytań kotłowało się w jego głowie widząc znajome mury.
  Jest stare, waldgrosseńskie powiedzenie odnoszące się do jednego z generałów z zamierzchłych czasów. Podobno przekroczył on swego czasu niewielką rzekę na granicy z Jaksarem, mówiąc przy tym: alea iacta est. Zasygnalizował on przy tym brak odwrotu od raz podjętej decyzji, wiekopomne wydarzenie, jakie właśnie nastało. I tak też Rajner stał się tym generałem, przekraczając bramy miasta, w głowie mając niedawne słowa jednego z oficerów legionu o tym, aby dołączył do legionu i wsparł ich sprawę, sprawę, w którą nie wiadomo nawet, czy wierzył. Kości zostały rzucone.

Koniec rozdziału pierwszego.
Ilość słów: 556

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość