Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

Alea Iacta Est – Rozdział I

Do tego archiwum trafiają wszystkie zakończone przygody. Wyjątkowo interesujące tomiszcze, dzięki kartom którego każdy może się przyjrzeć dawnym dziejom.
Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 62
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

czw mar 29, 2018 4:15 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

  Przygotowujący się do ataku Daja wyglądał na gladiatora, który nawet kosztem własnego życia mógłby teraz zaszkodzić przeciwnikowi. Kosiarz nie mógł go zlekceważyć. Nie teraz, gdy na polu walki zostało ich tylko tylu. Musiał go zranić jeszcze bardziej, nie wystawiając się jednocześnie na żadne inne, zbędne obrażenia. Starał się skupić na ruchach przeciwnika, jednocześnie rzucając ukradkowe spojrzenia na Eryka. Czy ten będzie kontynuował współpracę? Rass postawił na wyczekanie. Nerdyjczyk był zmuszony do ruchu przez stojącego za nim Łysego. Prędzej czy później musiał zaatakować Rajnera, albo odwrócić się do drugiego oponenta. Niezależnie od tego co zrobi, Rajner miał zamiar wykonać zamach lewą kosą, z góry do dołu, tak by ewentualnie doskakujący gladiator wpadł pod ostrze. Gdyby ten odwracał się, Kosiarz po prostu do tego manewru dodałby krok w przód, by skrócić dystans, a broń powinna wtedy pogłębić już istniejącą ranę.


Spoiler:
Atak
1d20+5 => 18, 5 => 23

Obrażenia
1d6+2 => 3, 2 => 5

Unik
1d20+2 => 2, 2 => 4

Spostrzegawczość
1d20+2 => 6, 2 => 8

Fart
1d100 => 59 => 59
Ilość słów: 194

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

czw mar 29, 2018 4:40 pm  

Narrator

  Podczas gdy żądny krwi lud wył szaleńczo, na arenie działo się już całkiem wiele. Przede wszystkim to Rajner, na którego skoczył z dzikim okrzykiem na ustach Daja zadał kolejny potężny cios. Kosa powędrowała prosto przez tors przeciwnika, rozrywając jego ciało jeszcze bardziej, tym razem przerywając jedną z głównych żył – trysnęła krew, obryzgując maskę oraz klatkę piersiową Kosiarza. Nerdyjczyk zatoczył się i w szaleńczym akcie zamachnął obydwoma sztyletami, zmuszając Rajnera do uniku. Zrobił to szybko i zdawałoby się sprawnie, gdyby nie ranna noga – nie dość, że nastąpił na nią zbyt mocno, to jeszcze tuż pod stopami poczuł czyjeś truchło. Nie zauważył go wcześniej, zaś podczas ciągłego ruchu poniekąd zmuszanego przez Eryka znaleźli się przy ciele Spietela, o które właśnie potknął się Kosiarz. Wylądował on na pośladkach wyjątkowo niezdarnie jak na takiego ważnego gladiatora. Usłyszał na trybunach śmiech, lecz nie miał czasu na zajmowanie się plebsem u góry. Walka nadal trwała, a on wstając widział, jak Łysy natychmiast wykorzystuje przewagę i przebija na wylot Daja. Miecz wszedł głęboko, wychodząc po drugiej stronie aż w brzuchu. Mężczyzna już całkowicie zaskoczony spojrzał na wystający stamtąd sztych, po czym zamknął oczy. Eryk wyszarpnął bękarta z jego trzewi, a gladiator z Sułtanatu osunął się pierw na kolana, potem zaś na twarz. Jego zabójca dla pewności odwrócił go nogą i wbił mu raz jeszcze ostrze, tym razem w szyję. Posoka trysnęła zaraz po tym wysoko, ochlapując nogi Eryka. Głębokie rany Daja oddawały coraz więcej krwi podłożu, które momentalnie czerwieniało wokół niego i miękło, bardziej niż w przypadku pozostałych pokonanych.
  W ten oto sposób dwóch gladiatorów stanęło naprzeciw siebie – obydwaj obryzgani od stóp do głów krwią, z ostrzami wręcz ociekającymi z niej, obydwaj ranni. Rajner kulał bardziej niż przed chwilą na prawą nogę, Eryk zaś miał już zakrwawiony cały lewy bok. Obydwaj byli zmęczeni całym tym przedsięwzięciem, lecz żaden nie mógł się poddać. Stawką było życie ich obu oraz gloria, jaką mogli się okryć. Dwóch legatów stało po dwóch stronach areny w swoich lożach, otoczeni rodziną i przyjaciółmi, mierząc siebie nawzajem wzrokiem oraz spoglądając z zainteresowaniem na pole walki. Nawet na trybunach lud ucichł nieco, ograniczając się do szumu.
  Niech Oni zadecydują, którego żywot wart jest śmierci, a którego życia — powiedział całkiem głośno Eryk, po czym począł okrążać Rajnera, miecz chwytając oburącz i w pozycji lekko pochylonej do skosu. Z każdym ostrożnym okręgiem zbliżał się doń, aby w końcu zaatakować. Rajner widział, jak jego półtorak pozostaje w jednym miejscu, jakby starając się osłonić każde miejsce – a trzeba było pamiętać, że na klatce piersiowej Eryk posiadał napierśnik, poza tym naramienniki i nagolenniki. Wyglądało na to, jakby mężczyzna chciał zaatakować prostym cięciem w klatkę piersiową Rassa.

Spoiler:
Atak+4, unik, obrażenia+2, spostrzegawczość+2, fart
Eryk 29/35 p. 12
Twój próg to 13 teraz

Atak Daja na Rajnera
1d20-3 => 16, -3 => 13
Ilość słów: 571

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 62
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

czw mar 29, 2018 5:00 pm  

  W końcu zostało ich tylko dwóch. Obaj cali we krwi. Obaj gotowi na śmierć. Eryk był potężnym gladiatorem. Rajner doskonale o tym wiedział. Dość długo walczyli na jednej arenie. Żałował, że ta znajomość będzie musiała zakończyć się śmiercią któregoś z nich.
  Nie Oni zadecydują, ale umiejętności – zawołał Rajner unosząc kosę w bojowym geście zaraz po tym jak wstał po niefortunnym upadku. Żadne bóstwa nie pomogą teraz któremukolwiek z nich. Czuł, że wszystko zależy od tego kto z nich jest lepszy. I od odrobiny szczęścia. Odsuwając się nieco od leżących ciał by nie popełnić tego samego błędu, starał się przenieść walkę trochę dalej. Im suchsza ziemia i czystsza ziemia, tym sprawiedliwiej się to zakończy.
  Podniósł kosy tak, by być gotowym do obrony. Obserwował Eryka analizując swoje szanse. Jego opancerzenie dużo mu pomagało. Dlatego Rajner musiał polegać na swoich podstawowych sztuczkach. Pozostał w miejscu, by nie nadwyrężać nogi, jednocześnie obracając się nieznacznie, by stać cały czas frontem do łysego. Czekał na atak, podczas którego miał zamiar zamachem z dołu uderzyć dwiema kosami w nadciągający miecz. Ten był trzymany przez dwie ręce, więc Kosiarz potrzebował siły obu swoich broni. Tylko w przypadku udanego wytrącenia z równowagi Rajner próbowałby uderzyć w okolice barków i ramion, choć wiedział że trafienie w odsłonięte części ciała było z tej pozycji dość trudne.




Spoiler:
Atak
1d20+4 => 12, 4 => 16

Obrażenia
1d6+2 => 5, 2 => 7

Unik
1d20 => 17 => 17

Spostrzegawczość
1d20+2 => 5, 2 => 7

Fart
1d100 => 80 => 80
Ilość słów: 288

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

czw mar 29, 2018 5:45 pm  

Narrator

  Niczym drapieżnik Eryk okrążał stojącego w miejscu Rajnera, zmniejszając od niego dystans, aż w końcu nastąpił kulminacyjny moment i momentalnie gladiator wyskoczył, zamachując się mieczem na tors Rajnera. Ten zdołał całkiem sprawnie unieść kosy i odbić uderzenie dwoma naraz, nim stała mu się jakakolwiek krzywda. Bękart odskoczył na skos do prawego tyłu Eryka, a tymczasem bez zbędnych ceregieli Rass wykonał cios prawą kosą w lewy bark oponenta, powstałym nacięciem nieco nadwyrężając owe ramię. Eryk skrzywił się lekko. Wyglądało na to, że Rajner upodobał sobie ranienie przeciwników w ręce, chociaż rzecz jasna taka taktyka jak na razie się sprawdzała.
  Eryk starał się rzecz jasna tego uniknąć, lecz Rass był zbyt szybki, by można było wykonać jakikolwiek manewr. Tuż po tym wykonał obrót – chcąc z większym zamachem uderzyć ostrzem w Rajnera. Cóż, prawie mu się udało. Prawie, gdyż niefortunnie, kiedy gladiator uderzał w przeciwnika, Kosiarz mocniejszym uderzeniem zbił jego cios. Zbił go wręcz tak mocno, że zachwiał równowagą Eryka, który upuścił kawałek dalej bękarta... i został właśnie bezbronny. A przynajmniej tak się mogło Rajnerowi zdawać. Niestety nie widział, co planuje zrobić Łysy i musiał zdać się na coś innego niż przewidywanie ruchów niebezpiecznych przeciwników.

Spoiler:
Atak+4, unik, spostrzegawczość+2, fart
Eryk 24/35 p. 12

Unik Eryka
1d20 => 3 => 3

Atak Eryka -1
1d20-1 => 2, -1 => 1
Ilość słów: 253

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 62
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

czw mar 29, 2018 6:02 pm  

  Właśnie tak potrafiły się skończyć chwile nieuwagi. Rajner działał odruchowo, więc na pewien sposób był tak samo zaskoczony obrotem spraw jak i bezbronny teraz Eryk. Kosiarz pamiętał, że ten miał jeszcze u boku sztylet, ale nie wiedział czy nie stracił go wcześniej w walce z Nerdyjczykiem.
  Chciał jak najszybciej wykorzystać przewagę. Krokiem w bok chciał chociaż trochę odgrodzić mu drogę do miecza, jednocześnie wykonując wymach kosą, zgodnie z kierunkiem wykonanego kroku. Poziome cięcie wykonane miało być na wysokości nieco niższej niż zwykle, gdzieś przy brzuchu. Tak, że gdyby akurat ręka Eryka po stronie kosy wędrowała do pasa, to ten oberwałby w nią lub musiałby ją zabrać bądź po prostu odskoczyć. Prawa kosa była w pogotowiu, na wypadek jakieś ataku wręcz.

Spoiler:
Atak
1d20+4 => 1, 4 => 5

Obrażenia
1d6+2 => 4, 2 => 6

Unik
1d20 => 16 => 16

Spostrzegawczość
1d20+2 => 18, 2 => 20

Fart
1d100 => 10 => 10
Ilość słów: 167

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

czw mar 29, 2018 6:55 pm  

Narrator

  Eryk próbował przesuwać się metodycznie w stronę miecza, aczkolwiek postać Rajnera skutecznie mu na ten moment w tym przeszkodziła. Nadal stał z pustymi dłońmi, nie zamierzając wyciągać sztyletu, który jak na razie zwisał mu z prawego boku. Wszystko ograniczało się do powolnych, okrężnych, wyważonych ruchów i obserwowania siebie nawzajem.
  Idąc w stronę tego miecza, Rajner wykonał zamach kosą nieco niżej, w kierunku brzucha. Eryk zdawał się być jednak przygotowany do tego i z gracją odskoczył nieco do tyłu, omijając śmiercionośne uderzenie. Wykonał tuż po tym trzy ruchy: pierwszym z nich było całkiem szybkie wyciągnięcie sztyletu, dosyć krótkiego, wykonanego bardziej do kłuć niż cięć, drugim nagłe doskoczenie do Rassa, a trzecim uderzenie. O ile dwa pierwsze się udały, o tyle trzeci uniemożliwił sam Kosiarz, który płynnie umknął z pola rażenia Eryka. Na tym jednak Łysy nie skończył i natychmiast się obracając, zamierzył się ponownie, celując prawdopodobnie w grdykę Rajnera, chcąc zajść go nieco z lewej strony, ruchem szybkim, zamierzonym i celnym. Wbić jednorazowo, wyciągnąć, zebrać śmietankę i wieczną chwałę.


Spoiler:
Atak +6 jednorazowo za ten fart i spostrzegawczość, unik, spostrzegawczość +2, fart
Eryk 24/35
Eryk -1
1d20-1 => 11, -1 => 10
Ilość słów: 222

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 62
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

czw mar 29, 2018 10:14 pm  

  Krew zawrzała w żyłach Rajnera. Ta krótka, acz szybka wymiana ciosów była mieszanką ich niesamowitego refleksu oraz szczęścia. Tak jakby wszystko miało rozstrzygnąć się w ciągu kilku sekund. Kosiarz obrócił się szybko unosząc prawe ramię dostrzegając zamiary przeciwnika. Eryk ewidentnie chciał to bardzo szybko zakończyć. Prawym ramieniem zakrył swoją szyję. Lewą kosą zamachnął się, w twarz Łysego. Nawet jeśli go nie trafi, to zmusi go do uchylenia się, do jakiejkolwiek zmiany trajektorii sztyletu. Rass wolał zostać ranny gdzieś w ciało i mieć szanse na wykaraskanie się z tego, niż oberwać w szyję i natychmiastowo stracić życie.

Spoiler:
Atak
1d20+6 => 12, 6 => 18

Obrażenia
1d6+2 => 4, 2 => 6

Unik
1d20 => 7 => 7

Spostrzegawczość
1d20+2 => 20, 2 => 22

Fart
1d100 => 71 => 71
Ilość słów: 134

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

czw mar 29, 2018 10:48 pm  

Narrator

  Reakcja Rajnera była natychmiastowa – widział dokładnie, co zamierza zrobić Eryk i zareagował odpowiednio. Niestety jego reakcja była niedokładnie przemyślana i zamiast starać się uniknąć jakoś nadlatującego sztyletu, Rass zwyczajnie zasłonił się ramieniem. Cóż, w gardło Eryk nie trafił, fakt, ale sztylet wbił się w prawy biceps gladiatora. Zaraz został wyszarpnięty, a oponent z krzywą miną wykonał pełny obrót, uchylając się przed morderczą kosą Rajnera chcącą zebrać swe żniwo. Nie obyło się jednak bez ofiar i przecięła twarz Łysego, znacząc krwawym śladem lewy policzek. Nie można było tego nazwać tragedią – to tak jakby powiedzieć, iż Eryk niechcący pokaleczył sobie twarz nożem. Nic specjalnego, ot, trochę zapiekło, zostanie bądź zostałaby z tego blizna.
  Jako że walka przybrała większych obrotów niż przed chwilą, wszystko działo się naprawdę szybko. Rajner widział, że Łysy oddalony od niego o może pół metra będąc bardziej z lewej strony Kosiarza znów szykuje się do ataku i nie zamierza przestać. Wyglądało to o tyle dramatycznie, że na jego twarzy widoczne było zacięcie, jakby ciągłe atakowanie pozwalało mu nie myśleć o tym, kogo on atakuje. Tym razem rzucił się na niego, próbując wycelować prawdopodobnie prosto w serce – co było raczej zmyłką, gdyż sztylet trzymany był za nisko, jego sztych kierował się delikatnie ku dołowi, bardziej w stronę... rannego uda.

Spoiler:
Atak+3, obrażenia+2,unik+2, spostrzegawczość+2, fart, próg trafienia ciebie to 13, Eryka 12
Odejmij sobie 3 punkty życia
Eryk 22/35
Atak -1
1d20-1 => 16, -1 => 15

Obrażenia
1d6 => 3 => 3

Unik
1d20 => 17 => 17
Ilość słów: 291

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 62
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

czw mar 29, 2018 11:02 pm  

  Zacisnął zęby powstrzymując syknięcie spowodowane bólem. Zdecydowanie odczuł skutki wbitego sztyletu. Obserwował ruchy Eryka i całe szczęście był w stanie dostrzec kilka szczegółów zdradzających jego plan. Kosiarz przygotował się do uniku. Stając bardziej lewym bokiem do Łysego powinien zmusić go do nieco głębszego schylenia się do ataku. Wtedy Rajner miał zamiar zrobić krok w tył, jednocześnie uderzając prawie pionowo dwiema kosami w znajdującego się nieco niżej Eryka. Celował w głowę i szyję.
  Kosiarz poczuł prawdziwe zagrożenie. Był już ranny w trzech miejscach. Próbował zmotywować się bólem. Musiał postarać się na trochę więcej wysiłku. Wściekły na samego siebie zauważył swoje podstawowe błędy. Był za blisko przeciwnika, który bardzo dobrze radził sobie na bliski kontakt. Rass przez zgubną pewność siebie naraził się na rany, zamiast trzymać dystans. Należało się wycofać, choćby i te kilka kroków. Uważając oczywiście na to, co (albo kto) leży na ziemi za nim.

Spoiler:
Atak
1d20+3 => 3, 3 => 6

Obrażenia
1d6+2 => 2, 2 => 4

Unik
1d20+2 => 8, 2 => 10

Spostrzegawczość
1d20+2 => 9, 2 => 11

Fart
1d100 => 31 => 31
Ilość słów: 204

Awatar użytkownika
Ren
Narrator
Posty: 183
Miano: Adelruna Wasserberg
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=112
Narrator: Vitav
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 30/30

czw mar 29, 2018 11:40 pm  

Narrator

  Atak, który zaimprowizował Eryk, był całkiem przemyślany, acz posiadał kilka mankamentów. Pierwszym z nich był zmysł Rajnera, który potrafił przewidzieć dzięki uważnemu oraz szybkiemu spojrzeniu, gdzie nastąpi kolejny atak, czy jest on tylko zmyłką, jak zachowuje się przeciwnik i tym podobne. Drugim z nich było przecenienie własnych umiejętności, bowiem zarówno dzięki Rassowi, który ledwo zdołał umknąć ciosowi nieco się przesuwając, jak i dzięki sobie samemu Eryk nie trafił tam, gdzie chciał i tylko wbił sztylet w powietrze. Kosiarz zdawał sobie jednak sprawę, że to było o mały włos i gdyby nie błąd Łysego, prawdopodobnie by trafił w ranione udo, jeszcze bardziej je uszkadzając.
  Tym razem Eryk zwolnił nieco tempa – Rajner widział na jego czole pierwsze krople potu oraz krew ściekającą powoli prosto w piasek. Walka robiła się powoli męcząca i dla niego, szczególnie, że nie obyło się bez uszczerbku. Była także na tyle szybka, że to, co działo się wokół, przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczył się tylko Eryk, który obrócił sztyletem między palcami i z uporem znowu krążył wokół Rajnera. Widząc jego taktykę odsuwania się od niego, na jego ustach wystąpił krzywy uśmiech, który można byłoby nawet określić mianem gorzkiego. I on odsunął się nieco od swego przeciwnika, jakby chcąc nieco zluzować.
  Kosiarz nie poznał do tej pory całego potencjału Eryka. Czymże była jedna walka treningowa rok temu w porównaniu z pełnią jego możliwości? Łysy posługiwał się głównie swoim półtorakiem, czując się najwyraźniej całkiem bezpiecznie z nim w dłoni – w końcu to nim pokonał Daja. Niestety kosy Rajnera były lepsze na bronie dłuższe, o czym on sam boleśnie się przekonał – a być może nawet sam preferował walki z tak uzbrojonymi przeciwnikami. I chociaż zapewne jego przeciwnik walczył lepiej owym mieczem, tak Rass zdawał się być gorszy na tak krótkie dystanse, co ewidentnie Eryk widział i próbował wykorzystać. Niestety aktualnie zasięg pomiędzy nimi się zwiększył, a im dłużej zwlekali, tym bardziej publika się nudziła, a skryci w cieniu arbitrzy przygotowywali swe bicze do pogonienia rywali.

Spoiler:
Atak+3, obr.+2, spostrz.+2,fart
E 22/35
Atak Eryka -1
1d20-1 => 10, -1 => 9
Ilość słów: 416

Awatar użytkownika
Rajner
Człowiek
Posty: 62
Miano: Rajner Rass
Pochodzenie: Królestwo Waldgrossen
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=134
Narrator: Ren
Na sesji: Tak
Punkty Wytrzymałości: 15/15
Korony: 100

pt mar 30, 2018 12:00 am  

  Kosiarz zwiększył dystans, co ewidentnie nie podobało się Erykowi. Uniósł bronie, oczywiście prawej nie tak wysoko, by nie nadwyrężać mocno zranionego ramienia. Postanowił czekać na atak przeciwnika. Wybicie sztyletu nie było takie łatwe jak wybicie dłuższej broni. Kto wie, czy Rajner sam siebie nie skazał się teraz na walkę z trudniejszym przeciwnikiem. W dodatku ten był dobrze opancerzony, więc nawet atakując na na oślep, Łysy miał szansę wyjść z tego bez szwanku zakładając, że Rass nie zdąży wycelować.
  Gladiator uniósł lewą kosę, nagle robiąc dłuższy krok do przodu zdrową nogą. Wykonał wymach, dość prosty do uniku, z lewej do prawej, na wysokości głowy wroga. Prawa kosa została złapana za trzonek, blisko ostrza, tak by łatwiej było nim manipulować i ewentualnie sparować cios sztyletem. Celem było jednak zmuszenie do uchylenia się za pomocą pierwszego cięcia. Wtedy drugi cios, z dołu do góry, prawą kosą w stronę twarzy przeciwnika, ale dopiero po ewentualnym odparowaniu ciosu.

Spoiler:
Atak
1d20+3 => 5, 3 => 8

Obrażenia
1d6+2 => 1, 2 => 3

Unik
1d20 => 16 => 16

Spostrzegawczość
1d20+2 => 6, 2 => 8

Fart
1d100 => 17 => 17
Ilość słów: 204

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość