Aktualizacja 1.6 – "Piaski Sułtanatu" właśnie została opublikowana, a w jej skład wchodzi między innymi całkowity rework Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii, opis klimatów, rozbudowana charakterystyka Initium oraz bliższe spojrzenie na sprawę wybuchu zarazy na Nagate. O wszystkim przeczytać możecie tutaj!

W blasku polarnego dnia

Gdy tylko twoja Karta Postaci zostanie zaakceptowana – trafisz tutaj. Ten dział to miejsce, w którym toczą się wszystkie aktualne rozgrywki.
Awatar użytkownika
Kociebor  
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn wrz 24, 2018 11:45 pm  

Ostatni post na poprzedniej stronie:

Narrator

  Wnętrze zbroi zmieniło się podobnie jak reakcje zbroi na otoczenie. Na kilka sekund w pustej skorupie pojawiła się odrobina wstydu. Rdzeń nie pozwolił jednak na to na dłuższą metę i wrócił do analizy. Trzeba było pochłonąć więcej i zrozumieć więcej.
  Konstrukt skinął głową Drugiemu i ruszył za nim badając lewitujące cząstki. Kilka razy puszczał z ziemi piach i obserwował jego spadanie. Okazało się iż w bańce lekkie cząsteczki nie doświadczały grawitacji aż do krawędzi bariery. Tam nagle spadały na ziemię jak każdy inny popiół. Widok jednak szarej smugi rozlewającej się w powietrzu jak atrament na kartce był czymś wyjątkowym. Nigdy nie wiedział czegoś takiego. Gdy mag był blisko zostawały smugi gdy jednak stojąc został w tyle i wyszedł z pola popiół przestał lewitować. Zdawało się jednak że dotyczy to tylko lekkich obiektów. W końcu nie działało to na niego. Podobnie gdy ruszył znowu i zbliżył się w pewnym momencie jego rdzeń wyczuł że pokonuje niewidzialną barierę blokująca wiatr i cząsteczki pyłu, kurzu i popiołu. Te były zatrzymywane na krawędzi pola i dopiero gdy znalazły się poza nim znowu spadały. To coś zdawało się blokować wszelki ruch o niewielkiej energii.
  W tym czasie w okolicy trwały wybuchy wulkanów. Bomby wulkaniczne spadały jednak daleko. A marsz szedł szybko. Jak na te warunki wręcz nie możliwie szybko. Tym razem jednak udało im się na wybrzeżu nagle dostrzec kolejne części wraku i skrzynie. Żadnych rozbitków tu chyba jednak nie było. Po chwili sprecyzowano. Żywych rozbitków. Jakiś trup a raczej połowa był właśnie wyrzucany na brzeg. Brakowało mu dolnej części poniżej pępka. Musiała zgnieść i uciąć go niczym gilotyna jakaś część statku. Konstrukt już z dużej odległości widział że grymas świadczył że nie umarł w spokoju. Jelita ciągnące się za nim także.
Ilość słów: 354

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 15
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

sob paź 06, 2018 5:23 pm  

  Fenomen bańki był niesłychanie interesujący dla konstruktu, w tak krótkim czasie tyle eksperymentów związanych z ruchem pyłu, po chwili znudziło im się, a rdzeń począł zastanawiać się dlaczego magus w ogóle miałby tworzyć taką sferę. Doszedł do wniosku, że ów pył musi być silnie niebezpieczny dla zdrowia ludzi, cóż za kruche stworzenia dodał na koniec swoich rozmyśleń.
  Po dojściu do pozostałości statku i jednego z byłej jego załogi Akira rozejrzał się po całym miejscu. Podszedł do jednej ze skrzyń i siłą próbował ją otworzyć, w tym samym czasie zapytał się drugiego. – Znałeś tego tam, co leży? – Nie zwracając jakby uwagi na odpowiedź. Po dowiedzeniu się o zawartości skrzyni skierował kroki w kierunku pozostałych by je otworzyć. Po zakończeniu tej czynności przybliżył się do martwego i przykucając obok niego wziął w dłoń garść pyłu posypał nim jego czoło, następnie powstał patrząc się w stronę drugiego. – Wiesz może przypadkiem gdzie idziemy? – w tym czasie rubiny w oczodołach zdawały się jakby jaśniej połyskiwać.
Ilość słów: 197

Awatar użytkownika
Kociebor  
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

sob paź 06, 2018 9:29 pm  

Narrator

  Fenomen bańki był niebywale interesujący istotnie lecz i on z czasem znudził się konstruktowi. Ten patrzył teraz w stronę resztek statku. Otworzył pierwszą skrzynię a w niej tylko rozmiękły od wody chleb. W drugiej trochę ubrań. W trzeciej coś ciekawego natomiast. Tkaniny do budowy namiotów, mocny lniany materiał. W Czwartej zaś znowu chleb. W piątej trochę pszenicy. W szóstej to co było kiedyś suszonym mięsiwem. Dopiero w siódmej podłużnej napotkał coś dziwnego. Był to zalany ale muszkiet i zapas prochu i kul. Rzadka rzecz. W kolejnej znowu nic i w ostatniej miecz poddany rytuałowi. Prawdopodobnie coś na wzór iskier miał wytwarzać.
  Tymczasem Drugi odparł – Nie nie znałem... Skonał w bólu, niech spoczywa w pokoju. – po czym ruszył dalej. Dopiero gdy z odległości zapytano go o kierunek odparł – Mniej więcej tam znajduje się wioska. Jeśli uda nam się dotrzeć będę mógł kontynuować stamtąd badania no i ci pomóc. Sami za wiele nie zdziałamy.
Ilość słów: 178

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 15
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

pn paź 08, 2018 8:33 pm  

  Golem pozostawił artykuły spożywcze na swoich miejscach, a resztę wziął. Muszkiet, kule i proch zawinął w lnianą tkaninę by łatwiej dało się to nosić w ręku, zaś miecz dołożył do istniejącego już skupiska ostrzy na jego plecach, wszystko może przydać się w przyszłości tak uznał. Zawiniętą broń palną wziął w dłoń i poszedł za drugim, pełen nadziei, że znajdą jeszcze jedną część statku, otwieranie skrzyń było dosyć ciekawe i może kolejna osoba będzie jeszcze na wpół żywa i przez to przydatna w odzyskiwaniu informacji.
  Kiedy oddalili się na pewną odległość wystarczyło jedno słowo by rubiny zabłyskiwały żywą czerwienią, było to hasło "badania" konstrukt przyspieszył lekko kroku i rzekł do drugiego.
– Tak w ogóle to jakie badania prowadzisz? Opowiedz coś o nich. – Wewnątrz rdzeń zachowywał się jakby dziecko kierowało tą zbroją i chciało się dowiedzieć od osoby starszej jak działa świat. Nie okazywał tego entuzjazmu na zewnątrz, uznał, że może to być nieprofesjonalne i zarazem nieadekwatne w stosunku do jego rozmówcy.
Ilość słów: 191

Awatar użytkownika
Kociebor  
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

wt paź 09, 2018 2:41 pm  

Narrator

  Tak więc udało się zebrać broń, miecz wisiał na plecach w skupisku innych a muszkiet znajdował się w rękach konstruktu. Niestety ku smutkowi golema w pobliżu nie było żadnych innych fragmentów rozbitego statku. Nie było też tego na czym zależało mu najbardziej czyli innych żywych osób lub konających. Niestety szli pod wiatr i szansa na spotkanie kolejnych części malała. Był już daleko ale jedno słowo zachęciło go do zbliżenia się.
  Wewnętrznie zaciekawiony zapytał starając się nie okazywać podjarania, sporego jak na magiczny konstrukt. Drugi odparł tymczasem – Opowiadałem ci, mam tutaj zając się badaniami na temat istot starszych niż kult Onych. Relikty i podania mówiąc że ludzie wcześniej czicili innych bogów. I Oni tylko nas tu znaleźli. Więc badam co to było. Czy był to wymysł czy rzeczywiście istniało coś starszego. Ale ten motyw porusza się w wszystkich kulturach. Widziałeś może w Jaksarze kręgi czy ruiny wielkich grobowców w Nerdii. Mam nadzieję że choć słyszałeś. W każdym razie tutaj te podania są wciąż żywe a ludzie mówiąc wprost że tę okolicę zamieszkują duchy. Mieliśmy prowadzić badania w innym miejscu ale to też jest dobre. W sumie może nawet lepsze. Ogólnie tutaj jest pewien dziwny trop... Mówi się o stworze znanym jako biała śmierć znanym z malowideł które mają tysiące lat. Ten dziwny gatunek był widywany przed nastaniem Onych i był uznany za wysłanników bogów. Nie ma tutaj tak interesujących ruin ale można zacząć i od tego. – po chwili dodał ściszonym głosem – Nie wiemy czemu wymarł na naszych ziemiach wraz z kultem Onych, być może uznano te stworzenia za demony albo coś podobnego.
Ilość słów: 315

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 15
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

ndz lis 11, 2018 9:04 pm  

  Temat istot starszych niż sami Oni zainteresował go.– Niestety nigdy wcześniej o tych rzeczach nie słyszałem, o żadnych kręgach i grobowcach. Jeszcze nie spotkałem osoby która miała informacje na ten temat... – Zbroja przerwała przemowę i szla w kompletnej ciszy przez ponad kilka minut by następnie kontynuować rozmowę jakby nigdy nic. Te istoty. Biała śmierć, jak one wyglądały skoro zostały uznane za demony? Podobnie do tego jak lud z wysp utożsamił wygląd miejscowych demonów z tą maską na mojej twarzy? –
  Jakby nigdy nic otworzył mechanizm trzymający maskę na swoim miejscu i chwytając ją w dłonie, ściągnął ją. Odsłaniając puste wnętrze zbroi gdzie w miejscu oczu wisiały w powietrzu małe świecące się rubiny. Natomiast mroczne wnętrze było usiane tajemniczymi znakami w niezrozumiałym możliwie, że języku w złotym kolorze. Całości towarzyszył słaba poświata karmazynowego światłą wydobywająca się z wewnątrz.
  Następnie odwrócił się w stronę rozmówcy by pokazać mu ów maskę mając patrząc się na niego teraz odsłoniętą "twarzą" czyli hełmem który prawdopodobnie nie ma prawa się utrzymywać się w obecnej pozycji gdyż nikogo nie ma wewnątrz – Jestem pewien, że już się spotkałeś z podobną maską, ale chętnie usłyszę więcej na temat tych istot nad którymi prowadzisz badania oraz tych które wywodzą się z mojej kultury. – Po chwili założył maskę i kontynuował wędrówkę jakby nic się nie stało. Następnie podziwiał przesuwające się widoki, a silny wiatr czasem spowodował ciche zahuczenie zbroi co jedynie ugruntowało informację o tym, że konstrukt jest pusty.
Ilość słów: 299

Awatar użytkownika
Kociebor  
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn lis 12, 2018 5:57 pm  

Narrator

  Mag słysząc o brakach wiedzy zbroi zamilknął i dodał cicho – Pewnie nikt nie uznał tej wiedzy za potrzebną w ostatnich czasach. Ale to bez znaczenia. Wiedz tylko iż są to ogromne budowle wzniesione bez pomocy magii na skalę w jakiej nawet megalomania Initium wydaje się marna. I to mnie ciekawi. jak w czasach przed nastaniem cywilizacji i przed powstaniem tylu technologi jak stal byli w stanie coś takiego budować.
  Gdy po długiej ciszy zapytał o wygląd ten odparł – Różnie... naprawdę różnie. Te z wysp przypominają węże. Inne są mniejsze. Zazwyczaj wszystkie są gadami i latają. Muszę cię jednak zasmucić. Twoja maska podchodzi od wiary w inne istoty i powstały one zapewne pod wpływem Pierwszych. Choć może dowiemy się czegoś innego. W każdym razie ta rasa z której wywodzi się śmierć podług wszystkich podań jest gadami. Czasem mają skrzydła i tutaj też są rozbieżności. Część z nich jest jak wiverny i stanowią one przednią parę kończyn. U części jednak są one na plecach. Wiemy że darzono je szacunkiem. Być może nawet były bogami dla tych ludzi. Czcili oni poza tym zwierzęta. Z grubsza obraz tego konkretnego osobnika podług podań jest taki że jest wielki i pokryty białymi jak śnieg łuskami. Pojawia się tutaj w lecie i poluje na tutejszą megafaunę. Rozmiary wahają się od 30 do ponad 140 metrów, zależnie od opinii. Ale nie brał bym tego na poważne część z nich mówiła wszak że stwór ten zionął ogniem a ni możliwe jest by jakikolwiek stwór używał magii. Tym bardziej rzekomo starczy niż Oni i maszyna. – Mag nie zwrócił uwagi na wygląd golema. Widać było nieco go to zaintrygowało ale nie powiedział na ten temat słowa. Tylko lekkie zmrużenie świadczyło o ów zainteresowaniu. Potem dodał – Te z twojej kultury to zaś raczej efekty albo mutacji podobnej do tej na Nagate albo ślady dawnej obecności Pierwszych. Ciężko stwierdzić. Nie wykluczone też że to ślady po innej kulturze. Te maski pełniły funkcję rytualną. I owszem gdyby się przyjrzeć to dostrzeże się dziwne cechy jak te rogi jak u stworów których ja szukam. Te w jaksarskich opisach też miały takie rogi. Sa jednak zbyt... Ludzkie... Może po prostu to wynik animizacji tych bestii. Swoją drogą część z masek ewidentnie wywodzi się z zwierząt więc coś w tym może być. To wymaga dalszych lat pracy... – popatrzył na niego zaintrygowany jego ciekawością –Zaspokoiło to twój apetyt na wiedzę?
Ilość słów: 447

Awatar użytkownika
Lalkarz
Człowiek
Posty: 15
Miano: Zerogōki
Pochodzenie: Cesarstwo Czterech Wysp
Karta Postaci: viewtopic.php?f=14&t=148
Narrator: Kociebor
Na sesji: Nie
Punkty Wytrzymałości: 35/35
Kontakt:

ndz gru 02, 2018 8:10 pm  

  Akira dowiedział się sporo prawd od magusa które dotyczyły otaczającego ich świata oraz uświadomił Konstruktowi, że doczesne wierzenia są jak najbardziej fałszywe. Temat monologu był według niego ciekawy, zresztą każda nowa informacja wydawała się temu czemuś interesująca. Usłyszawszy pytanie czy ma dosyć, odparł jedynie.-Tak właściwie to mam jeszcze kilka pytań zanim dojdziemy do celu naszej podróży. –
  – Mianowicie jaką formę rytualną pełniły te maski? Ze wspominań pamiętam jedynie, że przedstawiały one demony siedzące poza światłem na morskich skałach które czekały na przepływające statki by je zatopić, albo dostać się na nich na ląd, a jedynym sposobem na ich odstraszenie było pokazanie im ich twarzy. –
Następne pytania o których mówił nie padły, a zbroja patrzyła się w przestrzeń przed sobą w kompletnej ciszy przemierzając przez kołdrę usypaną z pyłu wulkanicznego. Po jakimś czasie w oddali zobaczył rzeczy które wydawały się być konstrukcjami wykonanymi przez ludzi. – Jesteśmy już niedaleko? wydaje mi się, że widzimy ludzi. – Mówiąc to wskazał wyciągniętą z pochwy kataną w miejsce o którym powiedział drugiemu.– O tam, widzisz ich?... To są ludzie, tak? – Nie wiedział czy to jakaś iluzja, tak samo jak w przypadku zjawiska o którym myślał, że jest bitwą magów, a które w rzeczywistości było wulkanem, czy prawdziwe miejsce. Miał nadzieję, że to drugie gdyż miał ochotę dowiedzieć się jak najwięcej o miejscowych wszelkimi możliwymi sposobami.
Ilość słów: 269

Awatar użytkownika
Kociebor  
Narrator
Posty: 168
Lokalizacja: Gliwice
Miano: Kociebor
Pochodzenie: Księstwo Jaksaru
Narrator: Eirlys
Na sesji: Tak

pn gru 03, 2018 7:28 pm  

  Istotnie przed nimi znajdowały się budowle i to ludzkie. Były niskie i przysadziste. O dachach pokrytych trawą. Część z nich przypominała ułożone z kamieni małe jaskinie. Tu i tam teścia zdobiły ogromne futra. Znacznie większa ich liczba suszyła się na ogromnych stelażach. Można było dostrzec kilka osób prawie wyłącznie mężczyzn. Magus w tym czasie odparł – Bo tak było, miały odstraszać demony w przekonaniu że jedyne czego się boją to inne ich osobniki. Miały też prawdopodobnie służyć do odgrywania ról. Ludzie potrzebują symboli. Do tej pory postacie z tych masek uznaje się za lokalne bóstwa, ludziom łatwiej wierzyć w to co zobaczą. Temu też w cesarstwie tańce świątynne są tak popularne. Ale onych czci się różnie. Z tego powodu że łatwiej uwierzyć w to co widać stawia się przecież pomniki i symbole. Każda religia tego potrzebuje, ba nawet nie religia. Nawet państwa czy organizacje. – magus doznał lekkiej euforii swoją tezą ale potrząsnął głową jakoby wracał do normalności i dokończył – Poza tym musimy jednak wziąć pod uwagę zniekształcenia wszystkich wiar. Bądź co bądź każdy kraj przecież inaczej wyznaje Onych a religia ta sama. – wyciągnął rękę w kierunku siedzib ludzi – To mała osada myśliwych. Tutaj znoszą swoje zdobycze. Główna osada na wyspie jest dalej możemy tutaj zaopatrzyć się w łódź i popłynąć tam. Może też ktoś kto będzie jechał wozem z towarem nas zabierze. Ale już nie tak daleko. Swoją drogą... – popatrzył po nim ciekawsko – Co ty sądzisz o wierze w Onych.
Ilość słów: 285

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość