"Pierwsze dwa tygodnie wojny były ciche. Żadnych walk, żadnych przemarszów wojsk. Każdy siedział na swoim miejscu i liczył siły, sprawdzał stan wojsk, uzbrajał się w cierpliwość i miecze. [...]"
Przeczytaj o dalszych losach wojny domowej w Waldgrossen.

"Poza nami" – Adelger Bernbaum

Pomniejsze księgi, opowiadania, spisy świąt, jak i pozostałe, mniej znaczące tomy porozrzucane są po dziesiątkach półek ustawionych w Kompendium Wiedzy. Właśnie natrafiłeś na jedną z nich.
Awatar użytkownika
Everold
Posty: 159

ndz lis 05, 2017 11:30 am  

Rinust Palada


  Nazwa najprawdopodobniej pochodzi ze Sanctinu, jest dwuczłonowa – po przetłumaczeniu uzyskujemy "Pierścień ognia" inne kręgi ludzi nieoświeconych stosują nazwę skróconą: Rinnust. Ta gwiazda oświetla Everold oraz inne planety swoim życiodajnym promieniowaniem które zawdzięczamy Onym.
  Mity o tej gwieździe krążyły od zarania dziejów. Niektórzy sądzą iż jest to oko jednego z Onych, który postanowił przypatrywać się ludziom, aby nie błądzili w ciemnościach. Dlatego umieścił je na niebie by okrążyło Everold raz za razem chowając się za horyzontem by ludzie mogli zaznać spoczynku.
  Jak mawiają Jaksarczycy – “Oni stworzyli wyznacznik czasu. Kiedy Rinnust się chowa to znaczy, że praca na ten dzień została skończona.” Gwiazda także jest znakiem szczęścia. Osoby urodzone w lecie, a tym bardziej w czasie przesilenia letniego w południe, są uznawani za urodzonych przywódców jak i osoby którym towarzyszy przychylność Onych oraz szczęście.
  Cesarstwo natomiast nazywa siebie Rinusota no aisatsu. czyli witający Rinust, gdyż niewiadome było czy jest coś bardziej wysunięte na wschód. Podobnie jak dla Jaksarczyków gwiazda oznacza życie, pełne energii promienie docierają na powierzchnię Everoldu ogrzewając go, pomagając wzrastaniu płodów rolnych, oświetlając drogę podróżnym, co także pomaga w zachowaniu równowagi. Jak kiedyś pewien mędrzec z Sutato rzekł: “Będziesz żył zgodnie z gwiazdą, ona wprowadza równowagę w aurze, dlatego nie obawiaj się jej i medytuj w blasku gwiazdy Onych.”
  Mieszkańcy Waldgrossen, a szczególnie Kinkengradu nie potrafią się pogodzić ze wczesnymi zachodami Rinusta. Dlatego tamtejsi wynalazcy stworzyli lampy auralne, które są w stanie przedłużyć dzień, a przynajmniej tak się uznaje. W całym królestwie gwiazda jest znakiem oświecenia i rozumu, krążą tam poglądy, iż dziecko urodzone o północy będzie ciemnotą, a jego umysł pogrąży się w tej samej ciemności którą zastał przychodząc na świat.
  Jedynym miejscem, w którym ludność ukrywa się przed blaskiem Rinusta, jest sułtanat. Tam jest on znakiem śmierci. Handel jest wielokrotnie wstrzymywany w czasie, gdy Rinust świeci najmocniej. Wtedy jest najgoręcej. Ulice są puste i najwięcej ludzi umiera, gdyż nikt nie ma najmniejszego zamiaru nawet spojrzeć na promienie Onych. Paradoksalnie jest także znakiem bogactwa, gdyż najwięcej mieszkańców jest okradanych w nocy. Dlatego rozpowszechniło się powiedzenie “Kapryśny jak Rinust”, gdyż jego wzrok jest zabójczy, a gdy nie patrzy występki ludzi się mnożą. Dlatego też sądy, jak i kary są przeprowadzane o świcie, aby Oni mogli dokładnie się przyjrzeć jak wierni rozprawiają się z przestępcami.

Voronin


  Voronin, znana też z imion: Niebieska Siostra oraz Błękitna Gwiazda Południa. Te przydomki nadali jej jaksarscy żeglarze, którzy dzięki jej pomocy czasem uchodzili z życiem grasując po morzach i nie mając żadnego innego punktu odniesienia aniżeli Rinust Palda. Siostra czasami płatała figl i chowa się za horyzontem oraz cyklicznie zmienia miejsce, ale do tego już przywykli marynarze. Planetę odkrył jaksarski astronom – Mścisław Voronin.
  Załogi jaksarskich statków nauczyły się przewidywać pogodę na podstawie położenia Błękitnej Gwiazdy Południa nie wiedząc nawet, że ten jaśniejący, błękitny punkt jest planetą. W każdym razie jeżeli w zimę wchodziła w konstelację Jijon to mieszkańcy tejże krainy mogli się spodziewać, że może ona trwać nawet do 4 miesiący, skutecznie zmniejszając ilość plonów w tym roku. Zaś kiedy wejdzie w znak Deuma to oznacza to tylko jedno – wczesną wiosnę która może nawet przyjść pod koniec 2 miesiąca. O to zjawisko jaksarscy właściciele ziemscy błagają Onych najmocniej, gdyż mogą więcej zarobić na zbiorach, a co za tym idzie – cały przyszły rok jest określany jako rok dobrobytu.
  Mieszkańcy Cesarstwa podobnie wyczekują wejścia Voronin w znak Deuma, gdyż u nich oznacza to przyszłe intensywne monsuny, które pomagają w uprawie roli na wyspach. Kiedy zaś nieprzygotowani Cesarscy byli przekonani, że nadejdzie rok Deumy, gdyż tak mówili astronomowie, a niespodziewanie nadszedł rok Jijon, doświadczyli głodów i morów z tegoż powodu. Od tego czasu mieszkańcy są zawsze gotowi na tego typu ewentualności.
  Kiedy latem Voronin wchodzi w konstelację Ugea, to oznacza to, że zbiory będą udane, a w tym samym czasie w wyspy uderzają intensywne ciepłe deszcze zwane monsunami. Jest to też czas idealny do wytopu żelaza i innych metali, gdyż Oni położyli klejnot na sklepieniu niebieskim.

Hekatoga


  Tam na niebie, tam, pomiędzy gwiazdami konstelacji “goesi” i to tylko w tym czasie gdy ta konstelacja góruje, czyli w czasie od 21.10 do 31.12 można zauważyć ten jakże rzadki widok. Mianowicie planetę Hekatoga odkrytą przez Cesarskiego astronoma Makiyama Hekatoga. Miało to miejsce w 1500 roku, kiedy astronom podczas zimy zauważył punkt, który cyklicznie się pojawiał i znikał z “klucza do niebios”, po bliższej inspekcji oraz skorzystaniu z wysokiej jakości teleskopu dostrzegł, że ów punkt jest planetą. Aktualnie sprawę oddziaływania planety na pole auralne Everold prowadzi Shihon oraz Sutato.

Everold


  Popatrz pod siebie. Co widzisz? Ziemię prawda? Rozejrzyj się wokół, a zobaczysz zieleń lasów, złoto pustyni, srebro gór oraz błękit i granat nieba oraz mórz. Tymi właśnie kolorami charakteryzuje się Everold. Oni upatrzyli sobie tą planetę sadząc na niej życie. Dali nam wiele. Dali nam więcej, niż kiedykolwiek mogliśmy oczekiwać – dali nam istnienie. Dosłownie wszystko. A my... co jesteśmy w stanie im dać? Jedynie dozgonną wdzięczność objawiającą się w modlitwie.
  Każdy z mieszkańców powie co innego na temat Everoldu – Jaksarczycy raczej powiedzą, że jest życiem, harmonią sił i naturą. Waldgroseńczycy, że jest mądrością. Cesarscy, że jest równowagą i spokojem ducha, zaś Nerdyjczycy, że jest bogactwem, pięknym klejnotem mieniącym się tysiącem barw. Jednak wszyscy zgodzą się z jednym określeniem. Everold jest Domem.

Kinkenheim


  Planeta z "uszami". Największa i najjaśniejsza. Jaksarczycy wołają na niego jasny brat. Tak jak Voroninem, tak i Kinkenheimem posługują się jako elementem nawigacji we dnie. Częściej jednak ucieka za horyzont dlatego dostał też przydomek cichego, bądź nieśmiałego brata. Planetę nazwał Kinkengradzki astronom – Robert von Malder. Odkrycie astronomiczne zostało nazwane na cześć stolicy Waldgrossen. Księżyce natomiast od nazwisk jaksarskich astronomów znajdujących się także dworze.
  Waldgrosseńczycy pomagają sobie Kinkenheimem w liczeniu lat. Co każde 10 wiosen znajduje się on w tym samym miejscu, co czyni go bardzo dokładnym narzędziem do odmierzania czasu.
  Dla mieszkańców Lajihar jest praktycznie niewidoczna, krąży blisko horyzontu, dlatego nazwali go Dalekim Klejnotem, na znak, że kiedyś któryś z handlarzy do niego dotrze i włoży go do swojej torby. W stolity Zjednoczonego Sułtanatu Nerdii bardzo łatwo natknąć się podróbki Dalekiego Klejnotu, gdyż nikt tak jasnego, że aż świecącego minerału nie posiada.
  Jednak na kulturę Cesarstwa prawie nie wpłynął. Jedynie na wyspie Nagate obchodzi się Święto Srebrnego Kręgu. Ludzie tejże wypaczonej wyspy obchodzą je w dniu, gdy Kinkenheim znajduje się najwyżej czyli w dniu 6.06.
Ilość słów: 1244

  •   Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość